Czarnków – prawie jak Szwajcaria

Z czym kojarzy się Szwajcaria? Z serami, pięknym górskim krajobrazem, zamkami, bankami i producentami zegarków. No cóż, tych ostatnich faktycznie w Czarnkowie (ani raczej nigdzie indziej w Wielkopolsce) nie znajdziecie, ale wszystkie pozostałe rzeczywiście są obecne. W porządku, góry to może nazwa mocno na wyrost, ale wyjątkowo zróżnicowany krajobraz, pełen malowniczych wzgórz, jezior i lasów w pełni zasłużył sobie na miano „Szwajcarii Czarnkowskiej”.

img_4080

Panorama Czarnkowa z Góry Krzyżowej

To właśnie te okolice, oraz oczywiście samo miasto Czarnków były celem naszego ostatniego wyjazdu. Motywacją było nie tylko oczywiste piękno tej okolicy, ale też fakt, że od bardzo dawna nie napisaliśmy niczego o północnej części regionu oraz silna potrzeba obcowania z lesistym krajobrazem – a jak wiadomo północna Wielkopolska jest wyjątkowo lesista 🙂

Czytaj dalej

U Przemysła na zamku

Stało się – zamek królewski na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu otwarty! Niedawno informowaliśmy na naszym fanpejdżu o uroczystości jego oficjalnej inauguracji, tak więc jedyni kwestią czasu było, kiedy sami się tam wybierzemy. Nie da się ukryć, że sam zamek, jak i koncepcja jego (od)budowy są szalenie kontrowersyjne. Z jednej strony w zasadzie nie ma żadnej dokumentacji odnośnie tego jak budowla ta wyglądała nie tylko w czasach Przemysła II, ale też 100 czy 200 lat później. Z drugiej strony, pojawiały się obłąkańcze propozycje różnej maści architektów, aby na wzgórzu w centrum Starego Miasta postawić coś z betonu i szkła, bo tak jest modnie i nowocześnie. Zgroza. Co jednak ostatecznie z tego wyszło? Poszliśmy się przekonać na własne oczy.

WP_20160712_025

Widok w kierunku ratusza, Starego Rynku i fary poznańskiej

Głównym celem był bez wątpienia punkt widokowy, umieszczony w zamkowej wieży. Tego w Poznaniu niezwykle brakowało, odkąd wiele lat temu Uniwersytet Ekonomiczny zlikwidował taras widokowy w Collegium Altum. Teraz wreszcie mamy w Poznaniu miejsce, z którego można podziwiać panoramę całego miasta.

Czytaj dalej

Gołuchów – francuski szyk w Wielkopolsce

Ogromny park, leniwie wijąca się rzeka, a pośrodku wyrastający na niewielkim wzniesieniu zamek. Lśniące, białe mury ośmiokątnych baszt, zwieńczonych spiczastymi, błękitnymi hełmami, arkadowe galerie oraz marmurowe detale stylizowane na antyk. Dolina Loary? Nie, to Gołuchów – wieś w powiecie pleszewskim, w którym stoi zamek, jakby w całości przeniesiony z najsłynniejszego zamkowego zagłębia świata. Naszym zdaniem jest to jedna z najbardziej urokliwych i malowniczych budowli w całej Wielkopolsce. W tym przypadku stwierdzenie, że coś jest jak z Disneya będzie akurat komplementem.

IMG_9595 Czytaj dalej

Wiosna w arboretum

Być w okolicach Poznania i nie odwiedzić Kórnika, to jak być w Rzymie i nie zobaczyć Koloseum, a przynajmniej tak mawiają. Większość obwoźnych wycieczek ogranicza się do zwiedzenia zamku Działyńskich, przejścia w muzealnych kapciach po stuletnich parkietach i wreszcie zrobienia rundy honorowej wokół rynku. Kórnik to jednak znacznie więcej i nie ma co ukrywać, że to jedno z naszych ulubionych miejsc w Wielkopolsce. W ten temat zagłębimy się dokładniej innym razem, teraz jednak, nieco na gorąco, chcieliśmy przybliżyć wam wycieczkę dedykowaną kórnickiemu arboretum. A jest co opowiadać, a jeszcze bardziej co pokazać, gdyż wiosna – czas, gdy wszystko kwitnie – to najlepsza pora na zwiedzenie tego miejsca. I właśnie taki był cel wyjazdu w ostatnią niedzielę!

Wiosna w Kórniku

Wiosna w Kórniku

Największą sławę arboretum w Kórniku zawdzięcza rosnącym tam magnoliom, które kwitnąc na przełomie kwietnia i maja sprowadzają do niego istne hordy zwiedzających. Słowo hordy nie jest tu na wyrost – najlepiej zobrazuje to fakt, że w czasie tegorocznego weekendu majowego zabrakło miejsc na wszystkich kórnickich parkingach, a przed wejściem ustawiała się długa kolejka. Sława magnolii nieco przyćmiewa inne, niezwykle wdzięczne rośliny jakimi są kwitnące później, na przełomie maja i czerwca azalie i różaneczniki, często zbiorczo nazywane rododendronami. Magnolie są piękne, ale jednak w zestawieniu z szałem kolorów różaneczników te ostatnie zrobiły na nas zdecydowanie większe wrażenie.

Czytaj dalej