Arendel – kawałek Norwegii w Wielkopolsce

Czasami podczas naszych wycieczek kierujemy się w miejsce, które było w planach od dawna,  innym razem natomiast pomysł na weekendowy wypad przychodzi spontanicznie, na przykład po otrzymanej rekomendacji. Tak właśnie było tym razem, kiedy to pojechaliśmy w okolice Zagórowa (pow. słupecki) gdzie od wiosny 2016 roku działa niesamowicie urzekające miejsce – wioska norweska Arendel.

img_5510

Czym jest Arendel? To w zasadzie rodzaj agroturystyki, jednak bardzo odległej od typowych dla Polski gospodarstw. Tak naprawdę mamy do czynienia z  małą wioską, jakby żywcem przeniesioną z Norwegii i ulokowaną na skraju zacisznego lasu. Pomysł oryginalny, może nawet nieco szalony, ale na pewno wyrosły z pasji, jako że za powstaniem tego miejsca stoi dwoje ludzi absolutnie zakochanych w kulturze Norwegii.

Czytaj dalej

Reklamy

Rogale świętomarcińskie – ranking subiektywny

Dzień 11 listopada jest w przeważającej części Polski jednoznacznie kojarzony z Narodowym Świętem Niepodległości. To bardzo ważna rocznica dla naszej historii, niestety tego dnia wychodzi jak na dłoni, że jesteśmy nadal trochę narodem smutów, bo zamiast radości mamy głównie smętne uroczystości, smutnych panów składających wieńce oraz poważne nabożeństwa w kościołach. Na szczęście w Poznaniu jest inaczej. 11 listopada to także Dzień Świętego Marcina – patrona jednej z głównych ulic w centrum miasta (ulicy Święty Marcin, a nie Świętego Marcina!). Tego dnia co roku przez centrum przewala się barwny korowód prowadzony przez samego świętego na białym koniu.

rogal

Rogal świętomarciński

Wydarzeniu temu towarzyszą koncerty, animacje i pokazy fajerwerków. Jest fajnie i zupełnie jak w miastach europejskich, gdzie żywa jest tradycja ulicznego karnawału. Najważniejszym symbolem tego święta są jednak niewątpliwie rogale świętomarcińskie. Pisaliśmy o nich już dawno temu w dziale „Smaki Wielkopolski”, więc na pewno doskonale już wiecie, jaka jest ich geneza, skąd bierze się smak i kto pilnuje receptury. Dzisiaj będzie więc inaczej – specjalnie dla Was przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking rogali! Doceńcie to, bo nie lada poświęceniem było zjeść siedem różnych rogali (oczywiście nie na raz!) 😉

Czytaj dalej

5 grzechów głównych (wielko)polskich restauracji

Dzisiaj temat zupełnie inny niż zwykle. Nie będzie opisu wycieczki, nie będzie też relacji z żadnego wydarzenia w regionie ani wskazówek, gdzie się wybrać w następny weekend. Tym razem chcieliśmy podzielić się z Wami naszymi refleksjami związanymi z gastronomią. Jak pewnie zauważyliście, turystyka kulinarna to coś bardzo nam bliskiego. Zresztą nawet jeśli nie nastawiacie się na odkrywanie lokalnych smaków to niezbędnym elementem każdego wyjazdu jest zjedzenie przyzwoitego obiadu 😉 I tu pojawia się problem… o przyzwoity obiad wcale nie jest tak łatwo!

speisekarte

Mieliśmy okazję jeść w wielu miejscach – od restauracji, przez pizzerie, bary i wszelkiej maści stoiska na festynach. Te ostatnie zostawmy w spokoju, bo to inna bajka. Z pozostałymi nierzadko był jednak spory problem. Niestety Polska to nie Czechy czy Słowacja, gdzie każda większa wieś ma przynajmniej jedną gospodę z dobrą, domową kuchnią. Na bazie przeróżnych doświadczeń stworzyliśmy dla Was listę „pięciu grzechów głównych” jakie popełnia wiele restauracji. To oczywiście nasze subiektywne odczucie, ale może choć trochę pomoże Wam wybrać dobre knajpki – a jest ich na szczęście coraz więcej! – tak żeby wspomnieniem wycieczki nie był głównie smak purée o konsystencji kleju i kotleta o smaku i aromacie tektury.

Czytaj dalej