Grzybobranie w Miedzichowie

Jesienią odżywają dwa polskie sporty narodowe. Pierwszym jest marudzenie na pogodę, drugim natomiast – organizowanie wypraw na grzyby. W tym roku my również skusiliśmy się pod koniec września na grzybobranie i daliśmy zaprosić na rodzinny wypad do lasu. W związku z tym nie nam przypadł wybór miejsca, gdzie się udamy. Korzystając zatem z wiedzy bardziej doświadczonych grzybiarzy (czasami warto zdać się na pokolenie naszych rodziców 😉 ) pojechaliśmy w okolice Miedzichowa (pow. nowotomyski), gdzie znaleźć można jedne z lepszych lasów pod kątem zbierania grzybów.

20170930_094118

Czytaj dalej

Reklamy

Śnieżycowy Jar po raz drugi

O rezerwacie Śnieżycowy Jar pisaliśmy już na naszym blogu, a pierwszy wpis na ten temat znajdziecie tutaj. Miejsce to jednak jest tak fantastyczne, że wracamy tam w zasadzie co roku. Tym bardziej, że moment w którym zakwita śnieżyca wiosenna to widomy i niezawodny znak, że wiosna jest już naprawdę blisko. Dodatkowym atutem jest to, że rezerwat Śnieżycowy Jar jest oddalony od Poznania zaledwie o około 30-45 minut jazdy, co jest niewątpliwie zaletą 😉

DSC_0284

Dla przypomnienia Śnieżycowy Jar to florystyczny rezerwat przyrody o powierzchni 9,27 ha położony w dolinie strumienia w pobliżu Murowanej Gośliny. O jego wyjątkowości świadczy to, że jest to jedno z zaledwie kilku miejsc na nizinach, gdzie na początku marca kwitnie masowo śnieżyca wiosenna – gatunek drobnego, białego kwiatu, który jest typowym gatunkiem górskim. Nie wiadomo jak znalazł się w Wielkopolsce, ale istnieją poważne przesłanki aby domniemywać, że został tutaj posadzony ludzką ręką. Tyle suchych faktów 😉

Czytaj dalej

Lusowo na niedzielny spacer

Wycieczki po Wielkopolsce mogą być małe i duże. Tak, brzmi trochę jak truizm, ale jednak warto zaznaczyć, że nie każdy wyjazd musi być planowany na cały dzień, ze wstawaniem skoro świt i powrotem późnym wieczorem po nasyceniu się nową wiedzą krajoznawczą. Czasami warto wyskoczyć gdzieś blisko, zrobić niezbyt długi spacer i pozachwycać się widokami. Jedną z takich propozycji jest wybranie się do podpoznańskiego Lusowa (gm. Tarnowo Podgórne).

WP_20160807_008

Lusowo przez wiele lat było niezwykle ważnym punktem na turystyczno – rekreacyjnej mapie poznaniaków. Tamtejsze spore jezioro i plaża zawsze przyciągały tłumy ludzi, szczególnie gdy dostępność wyjazdów nad morze była ograniczona, a szczęśliwcy dysponowali nawet własną altanką w miejscowym RODzie. I tak jak część dawnych „kurortów” mocno się zapuściła, tak w Lusowie dzięki kilku dobrym inwestycjom nadal warto spędzić trochę czasu.

Czytaj dalej

Rogaliński Park Krajobrazowy – nie tylko dęby!

Hasło „Rogaliński Park Krajobrazowy” na ogół kojarzy się dość jednoznacznie – z kilkusetletnimi dębami oraz słynnym pałacem rodu Raczyńskich i otaczającym go parkiem. A przecież RPK to ponad 12,5 tys. hektarów bardzo zróżnicowanego krajobrazu, obejmującego Kotlinę Śremską, polodowcowe wzniesienia, a przede wszystkim szeroką i malowniczą dolinę Warty. Na tym odcinku, pomiędzy Śremem a Mosiną, rzeka płynie wolno, żłobiąc koryto w miękkich osadach. To sprzyja jej meandrowaniu oraz powstawaniu starorzeczy, rozrzuconych na dnie szerokiej i płaskiej terasy rzecznej, pokrytej łąkami.

IMG_2170

Jedno ze starorzeczy w Rogalińskim Parku Krajobrazowym

To właśnie ten ciekawy krajobraz, utworzony przez meandrującą Wartę był celem niedawnej wycieczki, podczas której wybraliśmy się w okolice wsi Czmoniec, leżącej na południowy wschód od Mosiny i Rogalina. Pewnie nie trafilibyśmy w to konkretne miejsce, gdyby nie wieża widokowa, o której dowiedzieliśmy się w sumie przypadkiem z telewizji. Jak się okazało, był to dobry wybór, szczególnie jeśli szuka się ucieczki od oblężonych przez plażowiczów jezior i nadrzecznych kąpielisk.

Czytaj dalej

Zakonnicy i masoni na warciańskich rozlewiskach

Znowu dość intrygujący tytuł, prawda? Nie będziemy jednak tropić mrocznych i naciąganych tajemnic w stylu Dana Browna 😉 Nadwarciański Park Krajobrazowy – bo tam wybraliśmy się  na początku kwietnia – to natomiast idealne miejsce żeby tropić wodne ptactwo oraz wszelkiego rodzaju inne zwierzęta lubiące tereny podmokłe i błotniste. Przy okazji to okolica bogata w zabytki, w tym takie z najwyższej półki, wszystkie jednak związane bezpośrednio z dość leniwie płynącą Wartą.

IMG_1685

Panorama Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego

Nadwarciański Park Krajobrazowy obejmuje około 30 – kilometrowy odcinek Warty od Pyzdr do Sługocina, która płynie dnem szerokiej polodowcowej pradoliny. Rzeka często zmieniając swój bieg pozostawiła liczne starorzecza, tak zwane warciska. Do tego kępy wydm i wysokie brzegi, na których rozłożyło się miejscowe osadnictwo. Kiedyś była to mozaika mokradeł, lasów łęgowych i  licznych strug, których część po wiekach przekształceń rolniczych zastąpiły ciągnące się po horyzont podmokłe łąki i nieco pól.

Czytaj dalej

Najgłębszy szlak turystyczny

Górnicy zjeżdżający na szychtę, ciężkie maszyny pracujące na przodku, barbórka, pogaduchy w cechowni, karczma piwna i gromkie „szczęść Boże” na powitanie. Pierwsze skojarzenie to oczywiście Śląsk i tamtejsze kopalnie węgla kamiennego. To prawda, ale przecież wszystkie te elementy można znaleźć w Wielkopolsce. I nie chodzi tu bynajmniej o odkrywki węgla brunatnego z okolic Konina i Turku, bo to trochę inna bajka, ale o jedyną w regionie kopalnię głębinową w Kłodawie. Do tego nie wydobywającą węgla, ale sól.

klodawa_rozjazd

Podziemna trasa turystyczna w Kłodawie (fot. KS Kłodawa)

Kopalnia Soli Kłodawa jest największym producentem soli kamiennej w Polsce, nie tylko tej spożywczej (ostatnio wypieranej przez modną sól morską), ale też soli drogowej, przemysłowej, lizawek solnych dla zwierząt czy soli kąpielowej. Jednak nie to jest najważniejsze, gdyż jeśli byłby to jedynie wart odnotowania zakład przemysłowy to pewnie na tym by się tenże post zakończył. Na szczęście kopalnia w Kłodawie ma w swojej ofercie również zwiedzanie podziemnych wyrobisk, przez które poprowadzono trasę turystyczną, która notabene jest najgłębiej położonym szlakiem turystycznym na świecie (!) – na poziomie 600 metrów pod powierzchnią ziemi.

Czytaj dalej

Morasko – goście z kosmosu

Koniec stycznia okazał się pogodowo niezwykle kapryśny, tak więc zamiast większego planowania postawiliśmy na spontaniczność, co też objawiło się podjęciem decyzji o wycieczce dopiero w okolicach południa. Dlatego też i tym razem postanowiliśmy odwiedzić bliskie i dość dobrze znane nam rejony. Morasko to jedna z wysuniętych na północ peryferyjnych dzielnic Poznania, choć będąc tam można odnieść wrażenie, że jest to modelowa, mała wielkopolska wioska, a nie dzielnica stolicy regionu. Jest jednak coś, co nadaje tej okolicy wyjątkowości i to wręcz na skalę międzynarodową!

WP_20160131_001

Jeden z kraterów powstałych po upadku meteorytu Morasko

Tytuł dzisiejszego posta mógłby sugerować, że na Morasku dochodzi do spotkań z istotami pozaziemskimi, tudzież że skrywane są tam sekrety związane z fenomenem UFO. Bynajmniej… choć w sumie nie wiadomo co tam przechowują w przepastnych piwnicach budynków uniwersytetu 🙂 W każdym razie gość z kosmosu był jak najbardziej realny, a jest nim szeroko znany Meteoryt Morasko, którego miejsce upadku jest chronione niezwykle ciekawym rezerwatem.

Czytaj dalej