Folwark Wąsowo – pyszne miejsce

Nazwa Wąsowo jest zapewne doskonale znana każdej osobie choć trochę zainteresowanej Wielkopolską. Znajduje się tam bowiem jeden z najładniejszych, a przy okazji najbardziej popularnych zamków. Co by nie mówić, nie pamiętamy wizyty w Wąsowie, żeby nie było tam jakiegoś wesela czy innej imprezy. Mniej osób zdaje sobie jednak sprawę, że tuż za murem zamku znajduje się miejsce równie ciekawe, a przy okazji zdecydowanie bardziej przyjazne, swojskie i ciepłe – Folwark Wąsowo.

DSC_0889_00003

Pierwotnie zamek i folwark stanowiły oczywiście dwie części tego samego majątku, należącego dawniej do rodziny Sczanieckich (ci wznieśli mniejszy z dwóch pałaców), a później do rodziny Hardtów, których fundacją jest zamek oraz istniejące do dziś zabudowania folwarku – wówczas jednego z najnowocześniejszych w Europie. Obecnie mają dwóch różnych właścicieli i choć przestrzennie tworzą spójną całość, to jednak klimat obydwu miejsc jest zupełnie inny.

Czytaj dalej

Reklamy

Rogale świętomarcińskie – ranking subiektywny

Dzień 11 listopada jest w przeważającej części Polski jednoznacznie kojarzony z Narodowym Świętem Niepodległości. To bardzo ważna rocznica dla naszej historii, niestety tego dnia wychodzi jak na dłoni, że jesteśmy nadal trochę narodem smutów, bo zamiast radości mamy głównie smętne uroczystości, smutnych panów składających wieńce oraz poważne nabożeństwa w kościołach. Na szczęście w Poznaniu jest inaczej. 11 listopada to także Dzień Świętego Marcina – patrona jednej z głównych ulic w centrum miasta (ulicy Święty Marcin, a nie Świętego Marcina!). Tego dnia co roku przez centrum przewala się barwny korowód prowadzony przez samego świętego na białym koniu.

rogal

Rogal świętomarciński

Wydarzeniu temu towarzyszą koncerty, animacje i pokazy fajerwerków. Jest fajnie i zupełnie jak w miastach europejskich, gdzie żywa jest tradycja ulicznego karnawału. Najważniejszym symbolem tego święta są jednak niewątpliwie rogale świętomarcińskie. Pisaliśmy o nich już dawno temu w dziale „Smaki Wielkopolski”, więc na pewno doskonale już wiecie, jaka jest ich geneza, skąd bierze się smak i kto pilnuje receptury. Dzisiaj będzie więc inaczej – specjalnie dla Was przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking rogali! Doceńcie to, bo nie lada poświęceniem było zjeść siedem różnych rogali (oczywiście nie na raz!) 😉

Czytaj dalej

5 grzechów głównych (wielko)polskich restauracji

Dzisiaj temat zupełnie inny niż zwykle. Nie będzie opisu wycieczki, nie będzie też relacji z żadnego wydarzenia w regionie ani wskazówek, gdzie się wybrać w następny weekend. Tym razem chcieliśmy podzielić się z Wami naszymi refleksjami związanymi z gastronomią. Jak pewnie zauważyliście, turystyka kulinarna to coś bardzo nam bliskiego. Zresztą nawet jeśli nie nastawiacie się na odkrywanie lokalnych smaków to niezbędnym elementem każdego wyjazdu jest zjedzenie przyzwoitego obiadu 😉 I tu pojawia się problem… o przyzwoity obiad wcale nie jest tak łatwo!

speisekarte

Mieliśmy okazję jeść w wielu miejscach – od restauracji, przez pizzerie, bary i wszelkiej maści stoiska na festynach. Te ostatnie zostawmy w spokoju, bo to inna bajka. Z pozostałymi nierzadko był jednak spory problem. Niestety Polska to nie Czechy czy Słowacja, gdzie każda większa wieś ma przynajmniej jedną gospodę z dobrą, domową kuchnią. Na bazie przeróżnych doświadczeń stworzyliśmy dla Was listę „pięciu grzechów głównych” jakie popełnia wiele restauracji. To oczywiście nasze subiektywne odczucie, ale może choć trochę pomoże Wam wybrać dobre knajpki – a jest ich na szczęście coraz więcej! – tak żeby wspomnieniem wycieczki nie był głównie smak purée o konsystencji kleju i kotleta o smaku i aromacie tektury.

Czytaj dalej