Słowianie i Cystersi z Lądu

„Ląd na horyzoncie” – krzyczał ze sceny konferansjer podczas Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą, na który wybraliśmy się wczoraj. Byliśmy go bardzo ciekawi, jako że tak jak doskonale znamy imprezy z Grzybowa, Giecza czy Biskupina, tak na festiwalu w Lądzie nie mieliśmy jeszcze okazji być.

DSC_0362

Pierwotnie mieliśmy się na niego wybrać w niedzielę, ale ostatecznie wylądowaliśmy w Lądzie wczoraj, co okazało się dobrym wyborem, bo pogoda była genialna, czego nie można powiedzieć o tym co widzimy za oknem dziś. W ogóle był to dzień niebywałego szczęścia, bo w zapchanej odwiedzającymi do granic możliwości wsi trafiło się nam miejsce parkingowe 15 metrów od wejścia. Nie żeby to było najważniejsze tego dnia, ale odrobina komfortu jeszcze nikomu nie zaszkodziła 😉

Czytaj dalej

Reklamy

Śladami Mickiewicza w Wielkopolsce – część I

To, że Adam Mickiewicz jest nazywany polskim wieszczem narodowym, że pochodził z Litwy, oraz że jego największym i najbardziej znanym dziełem jest epopeja „Pan Tadeusz”, wiedzą wszyscy (nawet ci, którzy nieszczególnie uważali w szkole). Myśląc o Mickiewiczu zazwyczaj wyobrażamy sobie dawne kresy Rzeczpospolitej, okolice Wilna, Kowna czy Nowogródka, albo też eleganckie salony Paryża, gdzie poeta spędził sporą część swego życia. Nie wszyscy wiedzą jednak, że Mickiewicz przez około dwa lata przebywał w Wielkopolsce, goszcząc w tym czasie w dworach u miejscowych panów… a często chętniej u miejscowych pań i panien. Chyba tylko Napoleon i Św. Wojciech mogą się poszczycić w Wielkopolsce większą liczbą miejsc, w których wspomina się ich obecność (prawdziwą lub domniemaną).

Cóż bardziej polskiego niż Mickiewicz i bocian na łące?

Cóż bardziej polskiego niż Mickiewicz i bocian na łące?

Jednak tym, gdzie Mickiewicz bawił i co właściwie tu robił zajmiemy się innym razem. Jest bowiem w okolicach Dolska (pow. kościański) inna, dość nieoczekiwana atrakcja, związana z tą postacią. Otóż na skraju letniskowej wioski Cichowo, można tam zobaczyć skansen filmowy, w którym ustawiono plenerowe dekoracje, znane z filmowej adaptacji „Pana Tadeusza” w reżyserii A. Wajdy, a które na potrzeby filmu wykonał światowej sławy scenograf Allan Starski. Soplicowo Filmowe, bo tak nazwano to miejsce, to jednak nie tylko stare dekoracje. To mały staropolski świat w pigułce – trochę wyidealizowany, trochę stereotypowy, ale jednak naprawdę przyjemny.

Czytaj dalej