Słowianie i Cystersi z Lądu

„Ląd na horyzoncie” – krzyczał ze sceny konferansjer podczas Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą, na który wybraliśmy się wczoraj. Byliśmy go bardzo ciekawi, jako że tak jak doskonale znamy imprezy z Grzybowa, Giecza czy Biskupina, tak na festiwalu w Lądzie nie mieliśmy jeszcze okazji być.

DSC_0362

Pierwotnie mieliśmy się na niego wybrać w niedzielę, ale ostatecznie wylądowaliśmy w Lądzie wczoraj, co okazało się dobrym wyborem, bo pogoda była genialna, czego nie można powiedzieć o tym co widzimy za oknem dziś. W ogóle był to dzień niebywałego szczęścia, bo w zapchanej odwiedzającymi do granic możliwości wsi trafiło się nam miejsce parkingowe 15 metrów od wejścia. Nie żeby to było najważniejsze tego dnia, ale odrobina komfortu jeszcze nikomu nie zaszkodziła 😉

Czytaj dalej

Ostrów Lednicki – gdzie mieszkał Mieszko (od czasu do czasu)

Spór o to, gdzie była pierwsza stolica Polski i gdzie Mieszko I przyjął chrzest jest równie stary co badania historyczne. Lokalni patrioci z Poznania i Gniezna klną się na wszystkie świętości, że to u nich Mieszko i Bolesław mieli swoją główną siedzibę. Jednak prawda jest taka, że w ich czasach czegoś takiego jak stała stolica nie było, a ośrodek władzy podróżował wraz z księciem po głównych grodach państwa. Chodziło o to, żeby władca mógł wszędzie zamanifestować swoją obecność i rządzić skutecznie, a w jednym grodzie pozostawał na tyle krótko, żeby jego świta nie ogołociła go z zapasów jadła i napitków.

Czy Mieszko tu mieszkał?

Ruiny rezydencji księcia i kaplicy pałacowej

Wśród naczelnych grodów były Poznań, Gniezno, Giecz, Grzybowo oraz oczywiście położony na wyspie na jeziorze w połowie drogi między Gnieznem i Poznaniem Ostrów Lednicki. Obok Gniezna to kluczowy punkt Szlaku Piastowskiego i absolutny klasyk wycieczek szkolnych. Miejsce to odwiedzaliśmy oczywiście już wcześniej, ale po kilku latach wypadało wrócić by odświeżyć wspomnienia i sprawdzić, czy coś się zmieniło na wyspie władców.

Czytaj dalej

Giecz – gród pierwszych Piastów

Do Giecza wybraliśmy się w zeszłym roku nieco przypadkiem. Plan na ten dzień zakładał wyjazd na festiwal archeologiczny do Biskupina, ale odbywający się tego samego dnia w Poznaniu maraton rowerowy spowodował prawie dwugodzinny postój w korku i tak daleko jechać nie było sensu. No ale jak się okazało nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

Giecz, chociaż z historycznego punktu widzenia to jedno z najważniejszych miejsc związanych z początkiem państwa polskiego, to jednak położony dość mocno na uboczu od szalenie popularnego Szlaku Piastowskiego nadal czeka na swoje odkrycie, stojąc w wielkim cieniu Gniezna czy Ostrowa Lednickiego. Szczerze mówiąc, podczas naszej wizyty tam wczesną jesienią zeszłego roku spotkaliśmy zaledwie jedną parę turystów, a pani z kasy muzeum była bardzo zadowolona widząc gości. Z drugiej strony, taka sytuacja wymusiła na zarządcy obiektu (jest to oddział Muzeum Pierwszych Piastów) przygotowanie czegoś nowatorskiego, co pozwoliłoby uatrakcyjnić zwiedzanie. I tym razem okazało się, że proste pomysły dają często najlepsze rezultaty.

Czytaj dalej