Śnieżycowy Jar po raz drugi

O rezerwacie Śnieżycowy Jar pisaliśmy już na naszym blogu, a pierwszy wpis na ten temat znajdziecie tutaj. Miejsce to jednak jest tak fantastyczne, że wracamy tam w zasadzie co roku. Tym bardziej, że moment w którym zakwita śnieżyca wiosenna to widomy i niezawodny znak, że wiosna jest już naprawdę blisko. Dodatkowym atutem jest to, że rezerwat Śnieżycowy Jar jest oddalony od Poznania zaledwie o około 30-45 minut jazdy, co jest niewątpliwie zaletą 😉

DSC_0284

Dla przypomnienia Śnieżycowy Jar to florystyczny rezerwat przyrody o powierzchni 9,27 ha położony w dolinie strumienia w pobliżu Murowanej Gośliny. O jego wyjątkowości świadczy to, że jest to jedno z zaledwie kilku miejsc na nizinach, gdzie na początku marca kwitnie masowo śnieżyca wiosenna – gatunek drobnego, białego kwiatu, który jest typowym gatunkiem górskim. Nie wiadomo jak znalazł się w Wielkopolsce, ale istnieją poważne przesłanki aby domniemywać, że został tutaj posadzony ludzką ręką. Tyle suchych faktów 😉

Czytaj dalej

Reklamy

Puszcza Zielonka na zimowy spacer

W tym roku zima, przynajmniej jak do tej pory, okazała się niezbyt śnieżna, chociaż pogoda jest też wyjątkowo zmienna. Udało się nam jednak wykorzystać jeden z weekendów, a konkretnie ostatni weekend roku 2016. Jako, że jest to też okres najkrótszych dni w roku to raczej nie było opcji na szczególnie dalekie wypady. Na szczęście o rzut beretem od naszego rodzinnego Poznania jest Puszcza Zielonka, którą doskonale znamy, ale nie znaczy to, że nie warto odwiedzić jej po raz kolejny.

dsc_0161

Późne popołudnie na skraju Puszczy Zielonki

Tym razem ponownie wybraliśmy się do samego serca puszczy, jaką jest Zielonka – osada, od której cały obszar wziął swoją nazwę. Jest to idealny punkt wypadowy w zasadzie w każdym kierunku, jako że las ciągnie się na kilka kilometrów w każdą stronę. Dobrym pomysłem na niezbyt długi spacer, ale też wycieczkę z kijkami lub nawet rekreacyjna przebieżkę jest trasa z Zielonki do Głęboczka i z powrotem, która w sumie liczy około 9 km.

Czytaj dalej

Rogaliński Park Krajobrazowy – nie tylko dęby!

Hasło „Rogaliński Park Krajobrazowy” na ogół kojarzy się dość jednoznacznie – z kilkusetletnimi dębami oraz słynnym pałacem rodu Raczyńskich i otaczającym go parkiem. A przecież RPK to ponad 12,5 tys. hektarów bardzo zróżnicowanego krajobrazu, obejmującego Kotlinę Śremską, polodowcowe wzniesienia, a przede wszystkim szeroką i malowniczą dolinę Warty. Na tym odcinku, pomiędzy Śremem a Mosiną, rzeka płynie wolno, żłobiąc koryto w miękkich osadach. To sprzyja jej meandrowaniu oraz powstawaniu starorzeczy, rozrzuconych na dnie szerokiej i płaskiej terasy rzecznej, pokrytej łąkami.

IMG_2170

Jedno ze starorzeczy w Rogalińskim Parku Krajobrazowym

To właśnie ten ciekawy krajobraz, utworzony przez meandrującą Wartę był celem niedawnej wycieczki, podczas której wybraliśmy się w okolice wsi Czmoniec, leżącej na południowy wschód od Mosiny i Rogalina. Pewnie nie trafilibyśmy w to konkretne miejsce, gdyby nie wieża widokowa, o której dowiedzieliśmy się w sumie przypadkiem z telewizji. Jak się okazało, był to dobry wybór, szczególnie jeśli szuka się ucieczki od oblężonych przez plażowiczów jezior i nadrzecznych kąpielisk.

Czytaj dalej

Zakonnicy i masoni na warciańskich rozlewiskach

Znowu dość intrygujący tytuł, prawda? Nie będziemy jednak tropić mrocznych i naciąganych tajemnic w stylu Dana Browna 😉 Nadwarciański Park Krajobrazowy – bo tam wybraliśmy się  na początku kwietnia – to natomiast idealne miejsce żeby tropić wodne ptactwo oraz wszelkiego rodzaju inne zwierzęta lubiące tereny podmokłe i błotniste. Przy okazji to okolica bogata w zabytki, w tym takie z najwyższej półki, wszystkie jednak związane bezpośrednio z dość leniwie płynącą Wartą.

IMG_1685

Panorama Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego

Nadwarciański Park Krajobrazowy obejmuje około 30 – kilometrowy odcinek Warty od Pyzdr do Sługocina, która płynie dnem szerokiej polodowcowej pradoliny. Rzeka często zmieniając swój bieg pozostawiła liczne starorzecza, tak zwane warciska. Do tego kępy wydm i wysokie brzegi, na których rozłożyło się miejscowe osadnictwo. Kiedyś była to mozaika mokradeł, lasów łęgowych i  licznych strug, których część po wiekach przekształceń rolniczych zastąpiły ciągnące się po horyzont podmokłe łąki i nieco pól.

Czytaj dalej

Morasko – goście z kosmosu

Koniec stycznia okazał się pogodowo niezwykle kapryśny, tak więc zamiast większego planowania postawiliśmy na spontaniczność, co też objawiło się podjęciem decyzji o wycieczce dopiero w okolicach południa. Dlatego też i tym razem postanowiliśmy odwiedzić bliskie i dość dobrze znane nam rejony. Morasko to jedna z wysuniętych na północ peryferyjnych dzielnic Poznania, choć będąc tam można odnieść wrażenie, że jest to modelowa, mała wielkopolska wioska, a nie dzielnica stolicy regionu. Jest jednak coś, co nadaje tej okolicy wyjątkowości i to wręcz na skalę międzynarodową!

WP_20160131_001

Jeden z kraterów powstałych po upadku meteorytu Morasko

Tytuł dzisiejszego posta mógłby sugerować, że na Morasku dochodzi do spotkań z istotami pozaziemskimi, tudzież że skrywane są tam sekrety związane z fenomenem UFO. Bynajmniej… choć w sumie nie wiadomo co tam przechowują w przepastnych piwnicach budynków uniwersytetu 🙂 W każdym razie gość z kosmosu był jak najbardziej realny, a jest nim szeroko znany Meteoryt Morasko, którego miejsce upadku jest chronione niezwykle ciekawym rezerwatem.

Czytaj dalej

Na szlaku drewnianych kościółków

Od kilkunastu lat trwa w Polsce prawdziwy boom na wymyślanie i tworzenie coraz to nowych szlaków turystycznych, w tym wiele tematycznych. W zasadzie każda gmina, powiat czy związek samorządowy chce mieć swój własny szlak. W efekcie namnożyło się takich, których oznakowanie i infrastruktura pozostawia sporo do życzenia. Sporo jest też, mówiąc wprost, zwykłym nieporozumieniem, ze względu na niską atrakcyjność czy mocno naciągany motyw przewodni.

Mapa szlaku (ze strony czerwonak.pl)

Mapa szlaku (ze strony czerwonak.pl)

Pewnie z czasem kilka takich szlaków zostanie tu omówionych, dziś jednak chcielibyśmy przybliżyć Wam taki, który w naszej opinii jest naprawdę udanym pomysłem na wypromowanie mniej znanych atrakcji i połączenie ich w bardzo zgrabną wycieczkę. Mowa o Szlaku kościołów drewnianych wokół Puszczy Zielonka, obejmującym obszary na północny-wschód od Poznania (okolice Skoków, Kiszkowa, Kłecka i Gniezna). Korzystając z pięknej, złotej jesieni postanowiliśmy objechać jego część (jest to szlak rowerowo-samochodowy). Wam również polecamy podzielić sobie wycieczkę tym szlakiem na kilka krótszych wypadów, ponieważ cała trasa liczy około 80 km, a z dojazdami robi się grubo ponad 120 km.

Czytaj dalej

WPN – od Jezior do Osowej Góry

Choć jak wiemy Wielkopolska jest zdecydowanie nizinną krainą, to możemy tu znaleźć kilka miejsc, które przypomną nam górskie wycieczki. Taki jest przede wszystkim Wielkopolski Park Narodowy. Może to nie Tatry, ale z niższymi partiami Sudetów śmiało może konkurować 🙂 WPN jest przy okazji rewelacyjnym miejscem na ucieczkę od miejskiego hałasu. Sieć szlaków turystycznych, zarówno pieszych jak i rowerowych, jest gęsta, infrastruktura dość bogata, a dojazd do parku bardzo łatwy. Nic, tylko jechać! 🙂

Jezioro Góreckie

Jezioro Góreckie

WPN oferuje turyście bogactwo różnych atrakcji: od licznych jezior, pięknych lasów i malowniczych wzniesień (a nawet małych gór), po różne krajoznawcze smaczki. Nie sposób jednak zobaczyć i obejść wszystko na raz – w tym celu należy zaplanować kilka osobnych wycieczek. Dziś pokażemy wam naszą ulubioną trasę – od osady Jeziory, położonej w samym sercu parku, do Osowej Góry, na przedmieściach Mosiny.

Czytaj dalej