Folwark Wąsowo – pyszne miejsce

Nazwa Wąsowo jest zapewne doskonale znana każdej osobie choć trochę zainteresowanej Wielkopolską. Znajduje się tam bowiem jeden z najładniejszych, a przy okazji najbardziej popularnych zamków. Co by nie mówić, nie pamiętamy wizyty w Wąsowie, żeby nie było tam jakiegoś wesela czy innej imprezy. Mniej osób zdaje sobie jednak sprawę, że tuż za murem zamku znajduje się miejsce równie ciekawe, a przy okazji zdecydowanie bardziej przyjazne, swojskie i ciepłe – Folwark Wąsowo.

DSC_0889_00003

Pierwotnie zamek i folwark stanowiły oczywiście dwie części tego samego majątku, należącego dawniej do rodziny Sczanieckich (ci wznieśli mniejszy z dwóch pałaców), a później do rodziny Hardtów, których fundacją jest zamek oraz istniejące do dziś zabudowania folwarku – wówczas jednego z najnowocześniejszych w Europie. Obecnie mają dwóch różnych właścicieli i choć przestrzennie tworzą spójną całość, to jednak klimat obydwu miejsc jest zupełnie inny.

Czytaj dalej

Reklamy

Grzybobranie w Miedzichowie

Jesienią odżywają dwa polskie sporty narodowe. Pierwszym jest marudzenie na pogodę, drugim natomiast – organizowanie wypraw na grzyby. W tym roku my również skusiliśmy się pod koniec września na grzybobranie i daliśmy zaprosić na rodzinny wypad do lasu. W związku z tym nie nam przypadł wybór miejsca, gdzie się udamy. Korzystając zatem z wiedzy bardziej doświadczonych grzybiarzy (czasami warto zdać się na pokolenie naszych rodziców 😉 ) pojechaliśmy w okolice Miedzichowa (pow. nowotomyski), gdzie znaleźć można jedne z lepszych lasów pod kątem zbierania grzybów.

20170930_094118

Czytaj dalej

Żywy Skansen w Dziekanowicach

Jak dobrze wiecie, bardzo lubimy wszelkiego rodzaju jarmarki w dawnym stylu i klimacie, szczególnie te organizowane w miejscach, które same w sobie są bardzo atrakcyjne i dodają takiej imprezie dodatkowej atmosfery. Łatwo zatem się domyślić, że musieliśmy koniecznie wybrać się do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego na Żywy Skansen, czyli imprezę, podczas której połączono rekonstrukcje historyczne (tym razem dawnych prac domowych) z klasycznym jarmarkiem.

DSC_0480_00004

Trzeba przyznać, że była to decyzja dość spontaniczna, bo pogoda mocno grymasiła, a poza tym w niedzielę ciężko było pozbierać się z ciepłych betów 😉 Ostatecznie udało nam się dotrzeć na miejsce około godziny 14:00. Spodziewaliśmy się, że impreza przyciągnie trochę ludzi, ale dziki tłum i samochody pozostawione na poboczach i w rowach były nieoczekiwanym widokiem. Jednak szczęście sprzyja zuchwałym, wjechaliśmy na główny parking i akurat trafiło się wolne miejsce.

Czytaj dalej

Słowianie i Cystersi z Lądu

„Ląd na horyzoncie” – krzyczał ze sceny konferansjer podczas Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie nad Wartą, na który wybraliśmy się wczoraj. Byliśmy go bardzo ciekawi, jako że tak jak doskonale znamy imprezy z Grzybowa, Giecza czy Biskupina, tak na festiwalu w Lądzie nie mieliśmy jeszcze okazji być.

DSC_0362

Pierwotnie mieliśmy się na niego wybrać w niedzielę, ale ostatecznie wylądowaliśmy w Lądzie wczoraj, co okazało się dobrym wyborem, bo pogoda była genialna, czego nie można powiedzieć o tym co widzimy za oknem dziś. W ogóle był to dzień niebywałego szczęścia, bo w zapchanej odwiedzającymi do granic możliwości wsi trafiło się nam miejsce parkingowe 15 metrów od wejścia. Nie żeby to było najważniejsze tego dnia, ale odrobina komfortu jeszcze nikomu nie zaszkodziła 😉

Czytaj dalej

Jarocin – i wszystko gra

Trzeba przyznać, że dawno nie było żadnego posta na naszym blogu, za co musimy Was przeprosić. Z czasem u nas niestety nieco gorzej, co jednak nie znaczy, że nie mamy czego wspominać i czym się z Wami podzielić. Jak pewnie widzieliście, odwiedziliśmy nie tak dawno Paradę Parowozów w Wolsztynie, a ci którzy również tam dotarli wiedzą, że impreza, choć bardzo udana, skończyła się gisówą i gradobiciem. Fakt, że wiosna 2017 nie rozpieszcza nas pogodą. Mieliśmy jednak spore szczęście i udało się wykorzystać jedyny w pełni letni weekend tego roku (1-2 kwietnia) na wycieczkę – tym razem na celowniku znalazł się Jarocin.

DSC_0342

Warto wspomnieć, jaka była geneza tej wycieczki. Otóż tydzień wcześniej byliśmy w Jarocinie przejazdem w drodze na południe województwa łódzkiego, gdzie odwiedzaliśmy rodzinne strony koleżanki. W Jarocinie zjechaliśmy z trasy celem posilenia się w jednej z miejscowych pizzerii. Okazało się, że centrum miasta jest bardzo urokliwe, pełne życia, a do tego przepięknie oświetlone wieczorem. Jak łatwo się domyślić w tym momencie Jarocin wskoczył na naszą listę „must see” 🙂

Czytaj dalej

Wielkanocnie w Szreniawie

Jak pewnie zauważyliście, mamy dość spore zamiłowanie do różnego rodzaju jarmarków czy targów, szczególnie tych, na których można dostać regionalne wyroby i różnego typu rękodzieło. Niestety, na co dzień są to rzeczy albo trudno dostępne – na typowych targach w Polsce króluje chińska tandeta, albo niesamowicie drogie  (np. w ultrahipsterskich sklepach w Poznaniu, gdzie za mały słoik miodu można zapłacić nawet i 40 zł).

DSC_0401

Dlatego też nie mogliśmy opuścić corocznego Jarmarku Wielkanocnego  w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie, na którym oprócz straganów czeka zawsze animacja (czasem przaśna, czasem bardzo edukacyjna, jak również sporo dobrego jadła do futrowania na miejscu. Okazało się, że był to świetny sposób na spędzenie niedzieli! Podobnego zdania są tez zapewne tysiące innych ludzi, którzy wybrali się do Szreniawy.

Czytaj dalej

Śnieżycowy Jar po raz drugi

O rezerwacie Śnieżycowy Jar pisaliśmy już na naszym blogu, a pierwszy wpis na ten temat znajdziecie tutaj. Miejsce to jednak jest tak fantastyczne, że wracamy tam w zasadzie co roku. Tym bardziej, że moment w którym zakwita śnieżyca wiosenna to widomy i niezawodny znak, że wiosna jest już naprawdę blisko. Dodatkowym atutem jest to, że rezerwat Śnieżycowy Jar jest oddalony od Poznania zaledwie o około 30-45 minut jazdy, co jest niewątpliwie zaletą 😉

DSC_0284

Dla przypomnienia Śnieżycowy Jar to florystyczny rezerwat przyrody o powierzchni 9,27 ha położony w dolinie strumienia w pobliżu Murowanej Gośliny. O jego wyjątkowości świadczy to, że jest to jedno z zaledwie kilku miejsc na nizinach, gdzie na początku marca kwitnie masowo śnieżyca wiosenna – gatunek drobnego, białego kwiatu, który jest typowym gatunkiem górskim. Nie wiadomo jak znalazł się w Wielkopolsce, ale istnieją poważne przesłanki aby domniemywać, że został tutaj posadzony ludzką ręką. Tyle suchych faktów 😉

Czytaj dalej