Żywy Skansen w Dziekanowicach

Jak dobrze wiecie, bardzo lubimy wszelkiego rodzaju jarmarki w dawnym stylu i klimacie, szczególnie te organizowane w miejscach, które same w sobie są bardzo atrakcyjne i dodają takiej imprezie dodatkowej atmosfery. Łatwo zatem się domyślić, że musieliśmy koniecznie wybrać się do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego na Żywy Skansen, czyli imprezę, podczas której połączono rekonstrukcje historyczne (tym razem dawnych prac domowych) z klasycznym jarmarkiem.

DSC_0480_00004

Trzeba przyznać, że była to decyzja dość spontaniczna, bo pogoda mocno grymasiła, a poza tym w niedzielę ciężko było pozbierać się z ciepłych betów 😉 Ostatecznie udało nam się dotrzeć na miejsce około godziny 14:00. Spodziewaliśmy się, że impreza przyciągnie trochę ludzi, ale dziki tłum i samochody pozostawione na poboczach i w rowach były nieoczekiwanym widokiem. Jednak szczęście sprzyja zuchwałym, wjechaliśmy na główny parking i akurat trafiło się wolne miejsce.

A co w środku? Na samym początku dwie kolejki – jedna do karczmy, druga do toalety. Dalej już większy spokój, ale fakt, że takiej liczby zwiedzających dawno w WPE nie widzieliśmy. Jak się jednak okazało, nie był to przypadek, bo w środku spokojnie można było spędzić kilka ciekawych godzin.

DSC_0543

DSC_0503

Na placu w środku zrekonstruowanej wsi (tak zwanym nawsiu) rozłożyły się stragany z jedzeniem, regionalnymi wyrobami i wszelkiego rodzaju rękodziełem. Jak zawsze nie zabrakło lawendy, malowanych świątków, nalewek czy wiklinowych koszy. Stały też oczywiście panie z koła gospodyń, które sprzedawały rasowe wiejskie placki. Tak wyrośnięte, że nasze miejskie kalafy okazały się za małe. Było jednak kilka rzeczy unikatowych! Jako pierwsze przyciągnęły nas ręcznie robione ceramiczne naczynia – na które się zresztą skusiliśmy. Absolutnym hitem była jednak „Pijana wiśnia w czekoladzie”, czyli słoik wiśni w spirytusie zalanych czekoladą. Tak, to też zostało nabyte (choć oczywiście nie do konsumpcji na miejscu).

DSC_0361_00002

Równie ciekawe były pokazy w obejściach. Co prawda nie na wszystkie zdążyliśmy (na przykład na wypiek chleba), natomiast załapaliśmy się na domowe masło, przędzenie wełny, wyplatanie koszy czy pranie w ręcznej, drewnianej pralce. Trzeba przyznać, że dobry klimat miejsca robili sami ludzie zaangażowani w odtwarzanie dawnych prac – co zobaczycie na zdjęciach. Choć chyba najbardziej serca i uwagę publiczności skradło stado owiec, które wypasało się i biegało luzem po całym terenie parku. Owieczki są nawykłe do obecności ludzi, więc bez problemu dawały się głaskać. Poza tym ciszę regularnie przerywało głośne „beeee” 🙂

DSC_0423

Krążąc dalej pomiędzy chatami znaleźliśmy więcej cudów. W jednej z zagród rozłożyła się para zajmująca się wyplataniem ozdób ze słomy, od różnych pamperków po wielkie wieńce dożynkowe. Gdzie indziej trafiliśmy z kolei na ozdóbki z papieru i jajek, a kawałek dalej na sprzedaż kozich serów (to też chapnęliśmy). Był też znany nam z festiwalu w Lądzie jegomość z kawą, który tym razem przygotował aromatyczny (i mocny!) napój z ziaren zebranych w Papui Nowej Gwinei.

DSC_0487

Znowu okazało się, że spontaniczne decyzje są często najlepsze i naprawdę szkoda by było przesiedzieć to popołudnie w domu. Oczywiście, Wielkopolski Park Etnograficzny jest ciekawy także poza imprezami, ale jeśli rzuci wam się w oczy kolejna impreza w Dziekanowicach, to macie naszą rekomendację, że warto.

DSC_0393

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Żywy Skansen w Dziekanowicach

    • To bardzo możliwe 😉 W odpowiedzi usłyszeliśmy, że „miejskie papy mogą nie być nawykłe do tak uczciwych wypieków”. W każdym razie ciasto z masa budyniową, karmelem i słonecznikiem było rewelacyjne. Dziękujemy!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s