Wielkanocnie w Szreniawie

Jak pewnie zauważyliście, mamy dość spore zamiłowanie do różnego rodzaju jarmarków czy targów, szczególnie tych, na których można dostać regionalne wyroby i różnego typu rękodzieło. Niestety, na co dzień są to rzeczy albo trudno dostępne – na typowych targach w Polsce króluje chińska tandeta, albo niesamowicie drogie  (np. w ultrahipsterskich sklepach w Poznaniu, gdzie za mały słoik miodu można zapłacić nawet i 40 zł).

DSC_0401

Dlatego też nie mogliśmy opuścić corocznego Jarmarku Wielkanocnego  w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie, na którym oprócz straganów czeka zawsze animacja (czasem przaśna, czasem bardzo edukacyjna, jak również sporo dobrego jadła do futrowania na miejscu. Okazało się, że był to świetny sposób na spędzenie niedzieli! Podobnego zdania są tez zapewne tysiące innych ludzi, którzy wybrali się do Szreniawy.

Tysiące to nie przesada i chyba nawet organizatorów zaskoczyła liczba gości. Jeden regularny i dwa tymczasowe parkingi pękały w szwach, a auta stały jeszcze wokół stacji kolejowej i wzdłuż drogi. Dodajmy, że pod koniec imprezy wyjazd z parkingu do głównej szosy zajął nam bez mała 20 minut 😉

DSC_0128

A co można było zobaczyć na samym jarmarku? W tym roku dominowali twórcy rękodzieła, jedzenia było jakby mniej. Ale jakie tam były cuda! Chyba najbardziej niesamowite były jaja (gęsie i strusie) misternie rzeźbione do fczegoś na kształt koronki ze skorupki. A za wszystkim stoi ponad siedemdziesięcioletnia pani z Konina, robiąca tę koronkowa robotę narzędziami dentystycznymi. Spore wrażenie robiły tez różne ozdoby i koszyki wykonane przez inną artystkę wyłącznie z ciasno skręconego papieru. Wyglądało niesamowicie, a my nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak dużej cierpliwości wymaga taka praca.

DSC_0419

Absolutnie niesamowite ażurowe ozdoby z jajek

W sumie to jednak każdy znalazłby dla siebie coś świątecznego. Na innych straganach do kupienia  były haftowane serwetki i obrusy, palmy wielkanocne, pisanki, stroiki na stół czy cala wuchta koszyków. Z mniej świątecznych cudów Ania kupiła sobie kolczyki z ceramiki wypalanej w piecu do produkcji kafli. W sumie to sporo bejmów poszło, bo poza kolczykami przywieźliśmy butelkę nalewki z czeremchy (idealnej na prezent), wino z czarnej porzeczki z wytwórni w Koninie (zdolna wiara tam!) i wielkanocne ozdoby. Tym razem wyjątkowo żadnego miodu, bo tego akurat chwilowo nam nie trzeba, ale jeśli szukacie dobrych miodów a nie chińskich erzacy, to jarmarki są świetną okazją na zakupy.

DSC_0357

A czy pojedli? No ba! Panie z kół gospodyń wiejskich nie zawiodły i znowu były blachy domowego ciasta, w tym puszysty sernik – mniam! Na miłośników większego konkretu czekały golonki, kapusta, kiełbasy i smalce, ale nic nie cieszyło się taką popularnością jak wypiekany na miejscu chleb, po który stała kolejka jak w słusznie minionej epoce.

DSC_0240

Takich specjalistów nie ma w okolicy już bardzo wielu

Muzeum Rolnictwa, zgodnie ze swoją misją, zorganizowało też część dydaktyczną, podczas której na muzealnym polu odbywały się pokazy prac polowych z wykorzystaniem siły pociągowej zwierząt – konia i wołu. Przy okazji dowiedzieliśmy się też, że pod Poznaniem działa gospodarstwo agroturystyczne, którego właściciel jest jednym z ostatnich lokalnych znawców tego typu uprawy ziemi. Najmłodszych najbardziej cieszyły jednak możliwość spotkania z żywymi zwierzętami, spośród których żadne nie było równie urocze i równie wielkanocne co cały inkubator pełen żółtych kurczaczków. Poznaliśmy też bliżej kota muzealnego, który siedząc na beli siana niczym na tronie łaskawie pozwalał się głaskać.

DSC_0281

Były też barwne występy zespołów ludowych. Swego rodzaju kuriozum, choć w sumie sympatycznym, był pan Bazimierz. Że kto? Ano pan Bazimierz, czyli facet przebrany za krzak  z baziami, który animował zabawy dla dzieci, a potem pląsał między ludźmi 🙂 Obrazek zdecydowanie niecodzienny, aczkolwiek zawsze szanujemy ludzi ze sporym dystansem do siebie, tak więc pozdrawiamy pana Bazimierza! 🙂

DSC_0405

A to właśnie i pan Bazimierz 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s