Puszcza Zielonka na zimowy spacer

W tym roku zima, przynajmniej jak do tej pory, okazała się niezbyt śnieżna, chociaż pogoda jest też wyjątkowo zmienna. Udało się nam jednak wykorzystać jeden z weekendów, a konkretnie ostatni weekend roku 2016. Jako, że jest to też okres najkrótszych dni w roku to raczej nie było opcji na szczególnie dalekie wypady. Na szczęście o rzut beretem od naszego rodzinnego Poznania jest Puszcza Zielonka, którą doskonale znamy, ale nie znaczy to, że nie warto odwiedzić jej po raz kolejny.

dsc_0161

Późne popołudnie na skraju Puszczy Zielonki

Tym razem ponownie wybraliśmy się do samego serca puszczy, jaką jest Zielonka – osada, od której cały obszar wziął swoją nazwę. Jest to idealny punkt wypadowy w zasadzie w każdym kierunku, jako że las ciągnie się na kilka kilometrów w każdą stronę. Dobrym pomysłem na niezbyt długi spacer, ale też wycieczkę z kijkami lub nawet rekreacyjna przebieżkę jest trasa z Zielonki do Głęboczka i z powrotem, która w sumie liczy około 9 km.

W Zielonce można bez problemu zostawić samochód, jest tam parking pod lasem z wiatą wypoczynkowo-spożywczą, będący zarazem początkiem ścieżki dydaktycznej wokół Jeziora Zielonka – o niej poczytacie w innym naszym poście sprzed dwóch lat. Niedaleko znajduje się też znane arboretum leśne, należące do Uniwersytetu Przyrodniczego. Uczelnia  ma  tam również swój ośrodek konferencyjno-dydaktyczny. Jest on niestety niedostępny dla osób z zewnątrz, ale wyznacza centrum osady i obok niego znajduje się węzeł szlaków – na charakterystycznym dla Puszczy Zielonki kamiennym słupku.

dsc_0033

Arboretum w Zielonce

Wybieramy szlak niebieski, który prowadzi ze wsi na północ i już po chwili wchodzimy w las. Po drodze mijamy malownicze rozdroże z krzyżem, gdzie trzeba uważać, aby wybrać dobry szlak. W tym miejscu las jest mieszany, ale z wyraźną przewagą iglaków. To było zresztą jednym z celów wyboru miejsca, gdyż spacerowanie wśród gołych drzew jest raczej średnio przyjemne.  Dokładnie z tego samego powodu  polecamy Wam Puszczę Zielonkę 🙂

dsc_0111

Węzeł szlaków przy budynku Uniwersytetu Przyrodniczego w Zielonce. Krzyżyk to Szlak Cysterski, zaś rower na czerwonym tle Pierścień Dookoła Poznania.

Urozmaicenie znaleźć można w dolinie rzeczki Trojanka, która przepływa przez tę cześć puszczy i uchodzi do Warty kawałek za Murowaną Gośliną. Rzeczka tworzy niewielkie zabagnione rozlewisko, porośnięte łęgiem. Jednak spokojnie, nie będzie brodzenia po kolana w zimnej wodzie – nad rzeczką rozpięty jest drewniany mostek. Z tego miejsca jest już całkiem niedaleko do wsi Głęboczek.

dsc_0049

Rzeczka Trojanka

Głęboczek to ciekawe miejsce, warte odwiedzenia. Na pierwszy rzut oka wieś nie robi wrażenia – ot, kolejna osada zagubiona w lesie. W centrum miejscowości znajduje się jednak głaz, a na nim napis, który głosi, że w 1458 r. Głęboczek otrzymał prawa miejskie i że jako miasto wystawił jednego pieszego woja na wyprawę przeciwko Krzyżakom. Dziś po założeniu przestrzennym miasta nie ma ani śladu, ostały się za to pozostałości średniowiecznego grodziska. Najbardziej urokliwy jest jednak placyk z ławeczkami obok jeziora. Tam  usiedliśmy, żeby posilić się świątecznym sernikiem i herbatą z termosu (tak, termos to bardzo dobry wynalazek, koniecznie  go sobie kupcie!).

dsc_0055

Z Głęboczka szeroką drogą gruntową udaliśmy się w kierunku Dąbrówki Kościelnej. Jest to bardzo przyjemna trasa, droga jest szeroka, a las niezbyt gęsty. Tutaj już niemal 100% drzewostanu stanowią sosny. Jest to też droga przejezdna dla samochodu (co również sprawdziliśmy, ale o tym później) i są przy niej leśne parkingi. Prowadzi też tędy Pierścień Rowerowy Dookoła Poznania.

dsc_0096

Ania na szlaku

Z drogi zeszliśmy w miejscu, gdzie przecina ją czerwony szlak pieszy. Szlakiem tym udaliśmy się na południe, w kierunku Zielonki, z której przyszliśmy. Po drodze prowadzone były prace związane z wycinką drzew, ale to nam nie przeszkodziło. Nota bene drwale byli w sumie jedynymi spotkanymi po drodze ludźmi, co dość dziwne, biorąc pod uwagę popularność puszczańskich szlaków rowerowych. Ostatecznie szlak czerwony dochodzi do Zielonki, a konkretnie do wspomnianego wcześniej rozstaju z krzyżem.

dsc_0110

Cienie o tej porze robiły się już długie, a słońce wisiało coraz  niżej nad horyzontem, pomimo że była raptem 15. Mieliśmy w programie jeszcze jeden punkt, jakim była Dąbrówka Kościelna. Tam jednak podjechaliśmy autem.

Nazwa wsi wskazuje, że kościół stał tu od bardzo dawna i faktyczne spisane dzieje parafii sięgają XIII wieku. Przez wieki świątynia była drewniana, z miejscowego budulca, jednak po kilkukrotnej dewastacji przez pożary w latach 1929-39 wzniesiono obecny murowany kościół, utrzymany w barokowych formach. Dzięki wybraniu klasycznych rozwiązań architektonicznych wydaje się on znacznie starszy niż jest w rzeczywistości. Przede wszystkim jest to jednak budowla bardzo ładna, a przy tym szalenie fotogeniczna dzięki wyeksponowaniu na malowniczym wzgórzu.

dsc_0158

Sanktuarium w Dąbrówce Kościelnej

Jednocześnie przedziwne wrażenie robi niemały kościół pośrodku sennej wioski, w której stoi około dwudziestu domów, między którymi biegało kilkoro (mocno oklętych) chłopaczków. Wszystko jednak zmienia się 8 września każdego roku, kiedy to do Dąbrówki na tutejszy odpust ściągają rzesze wiernych. Kościół jest bowiem sanktuarium, w którym za sprawą świętego obrazu miało dojść do wielu cudów. Co prawda znajdujący się tam obecnie wizerunek nie jest tym oryginalnym (tamten spłonął), ale to i tak nie przeszkadza Dąbrówce Kościelnej w byciu żelaznym punktem na pielgrzymkowej mapie Wielkopolski.

Jako że dzień wyraźnie chylił się ku końcowi, na tym zakończyła się ostatnia wycieczka 2016 roku. Zobaczymy co przyniesie kolejny, na pewno jednak z każdego wypadu przygotujemy dla was odpowiednią relację!

Jak dojechać?

Dojazd do Zielonki i do Dąbrówki Kościelnej wbrew pozorom nie jest bardzo łatwy. Jadąc z Poznania trzeba kierować się do Murowanej Gośliny (DW 196, przedłużenie ulicy Gdyńskiej) i w samej Murowanej  wypatrywać skrętu w ulice Polną. Na początku jest mało ciekawie, bo znajduje się tam strefa przemysłowa, ale kawałek dalej w miejscowości Boduszewo zaczyna się las. W Boduszewie jest też rozjazd – w prawo na Zielonkę i w lewo  na Głęboczek.

Z Głęboczka do Dąbrówki Kościelnej prowadzi droga, która jest częściowo utwardzona, częściowo gruntowa, ale zasadniczo szeroka i przejezdna również osobówką. Bezpośrednio z Zielonki do Głęboczka radzimy jechać co najwyżej rowerem, jako że dziury są zbyt duże na samochód osobowy. Terenówka oczywiście da radę, aczkolwiek po co niszczyć leśne dukty?

Z kolei jadąc z Gniezna wybierzcie drogę wojewódzką 197 przez Sławno i Kiszkowo. Kawałek za Kiszkowem jest skrzyżowanie, gdzie zjeżdżając z głównej szosy dojedziemy do Dąbrówki Kościelnej. Stamtąd można dojechać do Głęboczka i niejako odwrócić opisaną tu trasę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s