Rogale świętomarcińskie – ranking subiektywny

Dzień 11 listopada jest w przeważającej części Polski jednoznacznie kojarzony z Narodowym Świętem Niepodległości. To bardzo ważna rocznica dla naszej historii, niestety tego dnia wychodzi jak na dłoni, że jesteśmy nadal trochę narodem smutów, bo zamiast radości mamy głównie smętne uroczystości, smutnych panów składających wieńce oraz poważne nabożeństwa w kościołach. Na szczęście w Poznaniu jest inaczej. 11 listopada to także Dzień Świętego Marcina – patrona jednej z głównych ulic w centrum miasta (ulicy Święty Marcin, a nie Świętego Marcina!). Tego dnia co roku przez centrum przewala się barwny korowód prowadzony przez samego świętego na białym koniu.

rogal

Rogal świętomarciński

Wydarzeniu temu towarzyszą koncerty, animacje i pokazy fajerwerków. Jest fajnie i zupełnie jak w miastach europejskich, gdzie żywa jest tradycja ulicznego karnawału. Najważniejszym symbolem tego święta są jednak niewątpliwie rogale świętomarcińskie. Pisaliśmy o nich już dawno temu w dziale „Smaki Wielkopolski”, więc na pewno doskonale już wiecie, jaka jest ich geneza, skąd bierze się smak i kto pilnuje receptury. Dzisiaj będzie więc inaczej – specjalnie dla Was przygotowaliśmy nasz subiektywny ranking rogali! Doceńcie to, bo nie lada poświęceniem było zjeść siedem różnych rogali (oczywiście nie na raz!) 😉

Sposób oceny

Na pewno nikogo nie zaskoczy fakt, że rogale testowaliśmy organoleptycznie, przede wszystkim z wykorzystaniem zmysłu smaku. Jednak nie tylko, gdyż liczą się i inne odczucia. Ważne jest jednak to, że staraliśmy się podejść do sprawy naukowo i profesjonalnie, aby zapewnić możliwie dużą przejrzystość przyznanych ocen.

Dlatego też wydzieliliśmy pięć kryteriów oceny:

  • Słodkość – odpowiedni poziom słodkości, idealny rogal nie może być ani za mało ani za bardzo słodki. Ulepek po prostu zabije inne smaki.
  • Nadzienie – czy nadzienie jest zrobione zgodnie z recepturą, czy nie jest suche, czy wypełnia całą przestrzeń rogala i nie kupujemy powietrza
  • Dodatki – ilość i jakość zastosowanych dodatków, głównie tych na wierzchu rogala
  • Wygląd – w końcu je się również oczami, rogal musi być po prostu apetyczny, w miarę równy, nie rozpadać się i przede wszystkim być rumiany, ale nie nazbyt spieczony
  • Smakowitość – bardzo subiektywna cecha, ale najważniejsza; ocena tego czy rogal nam smakował, czy jego jedzenie było przyjemne, smaki wyważone itp.

Rogal mógł otrzymać od 1 do 5 punktów w każdej kategorii. Oboje głosowaliśmy osobno. Wszystkie kryteria oceny miały też przyznane swoje wagi, przy czym smak był zdecydowanie najważniejszą składową. Ostateczny wynik jest więc średnią ważoną przyznanych punktów.

Zawodnicy na starcie

Oczywiście nie da się spróbować rogali ze wszystkich cukierni, które je wytwarzają, jako że tylko tych certyfikowanych jest około 100. Dlatego też wybraliśmy siedem dość popularnych, a przy okazji takich, do którym było nam po drodze 🙂

Na nasz stół trafiły słodkości z cukierni: Natura, BJB Puszczykowo, Karpicko, Kandulski, Hanna Piskorska, Expressowa oraz Caritas (dostępne w barze przy Placu Wolności).

Wyniki

Po długich obradach pod nadzorem Komisji Kontroli Gier i Zakładów (ukłon) przygotowaliśmy dla was takie oto zestawienie:

 ranking-rogali-2016

Komentarz

Wyraźnym zwycięzcą okazał się rogal z cukierni Hanna Piskorska, który charakteryzował się bardzo wyważonym smakiem, zbitym i smacznym nadzieniem, jak również bogactwem dodatków. Był naprawdę uczciwy i oboje nie mieliśmy wątpliwości przy przyznawaniu wysokich ocen.

Walczył on o pierwsze miejsce z rogalem z cukierni Karpicko. Ich wyrób był niezwykle smaczny i chyba wykonany najbardziej „na bogato” ze wszystkich. Może aż za bardzo, jako że o obniżeniu ogólnej noty zadecydowało to, że był po prostu zdecydowanie zbyt słodki – do tego stopnia, że bez zapicia gorzką herbatą nie dało rady do spucnąć. Na pewno jednak to jedna ze smaczniejszych propozycji.

Pewnego rodzaju rozczarowaniem był niestety rogal z cukierni Kandulski. Jest to wręcz legendarna poznańska marka, a robione przez nich torty to prawdziwe małe dzieła sztuki (są też pyszne!), niestety ich rogal – mimo że ogólnie smaczny – był dość suchy i przez to nie tak przyjemny w jedzeniu, jak tego oczekiwaliśmy.

Ostatnimi, jakie trafił na nasze talerze były rogale z Expressowej, czyli absolutny poznański klasyk gatunku – wypieki z tej cukierni, związanej ze spółdzielnią Społem, jadali nasi rodzice i dziadkowie również. Trzeba przyznać, że były to rogale bardzo smaczne, a przy okazji bardzo konkretne, o gęstym cieście. Zdecydowanie jednak za mało w nich nadzienia. Szkoda, bo ciasto dobre i smak zbalansowany, ale jednak to nadzienie jest podstawą rogala świętomarcińskiego. Warto dodać, że te z Expressowej były również najbardziej sycące.

Ciekawym przypadkiem okazał się rogal kupiony w barze Caritasu. Wybór może pewnie wielu zaskoczyć, ale spotkaliśmy się z kilkoma bardzo entuzjastycznymi opiniami na ten temat. Nie da się ukryć, że był to wypiek dość smaczny, z bardzo przyjemnym nadzieniem. Jednak raczej nie jest to rogal świętomarciński. Głównym naszym zarzutem jest to, że bardzo wyraźnie czuć w smaku olej, przez co mieliśmy wrażenie jedzenia smażonego pączka z nadzieniem rogalowym. Pewnie tez dlatego Caritasu nie ma na liście certyfikowanych producentów. Warto jednak spróbować i wyrobić sobie opinię samemu, choć my entuzjazmu nie podzielamy.

img_5151

Konkluzja

Czy nasze zestawienie jest wyczerpujące? Oczywiście nie, jako że jak pisaliśmy we wstępie cukierni i piekarni wyrabiających rogale jest ponad setka. Spacerując dzisiaj po kiermaszu rogalowym na ul. Święty Marcin widzieliśmy całą wuchtę stoisk cukierni w ogóle nam nieznanych. Z drugiej strony, staraliśmy się do tego krótkiego zestawienia wybrać rogale z różnych półek cenowych, zarówno od producentów o długoletniej tradycji, jak i takich, którzy dopiero od niedawno rogale wyrabiają.

Kogo tu szczególnie brakuje? Na pewno czterech bardzo znanych cukierni: Fawora (100 lat tradycji), Elite, Koperskiego (ul. Słowiańska) oraz Webera (al. Wielkopolska). Za wszystkich nich możemy ręczyć jeśli chodzi o smak, ale na swoje miejsce w rankingu muszą poczekać do przyszłego roku. Ciekawostką są ponoć również rogale z Hotelu Rzymskiego w samym centrum Poznania. Dłuuuuuga kolejna jaka dziś tam stała wskazuje, że coś w tym może być.

Za rok uzupełnimy tabelę o kolejne pozycje, a tymczasem możecie skorzystać z powyższego rankingu i spucnąć rogala, który najlepiej będzie Wam odpowiadał 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s