Lusowo na niedzielny spacer

Wycieczki po Wielkopolsce mogą być małe i duże. Tak, brzmi trochę jak truizm, ale jednak warto zaznaczyć, że nie każdy wyjazd musi być planowany na cały dzień, ze wstawaniem skoro świt i powrotem późnym wieczorem po nasyceniu się nową wiedzą krajoznawczą. Czasami warto wyskoczyć gdzieś blisko, zrobić niezbyt długi spacer i pozachwycać się widokami. Jedną z takich propozycji jest wybranie się do podpoznańskiego Lusowa (gm. Tarnowo Podgórne).

WP_20160807_008

Lusowo przez wiele lat było niezwykle ważnym punktem na turystyczno – rekreacyjnej mapie poznaniaków. Tamtejsze spore jezioro i plaża zawsze przyciągały tłumy ludzi, szczególnie gdy dostępność wyjazdów nad morze była ograniczona, a szczęśliwcy dysponowali nawet własną altanką w miejscowym RODzie. I tak jak część dawnych „kurortów” mocno się zapuściła, tak w Lusowie dzięki kilku dobrym inwestycjom nadal warto spędzić trochę czasu.

Plażing, smażing i robienie się na frytkę to zdecydowanie nie nasze klimaty, dlatego proponujemy Wam raczej spacer wzdłuż bardzo atrakcyjnego, północnego brzegu jeziora. To jego najlepiej dostępna część, gdzie na niemal całej długości ciągnie się przyjemna leśna droga. Co najważniejsze, w zasadzie nigdy nie oddala się od brzegu na więcej niż kilka, kilkanaście metrów.

Spacer zaczynamy od strony północno – wschodniej, czyli mniej więcej z centrum wsi Lusowo. W pobliżu kościoła znajduje się sporo miejsc parkingowych (cywilizowanych, nie w chaszczach) a także przystanek autobusowy. Do jeziora prowadzi w tym miejscu szerokie, asfaltowe zejście przy restauracji. Na ogół to dobry wybór, jednak po ostatnich deszczach okrutnie rozmókł najniżej położony odcinek ścieżki nad jeziorem, czyniąc tę drogę praktycznie nie do pokonania w normalnym obuwiu (i nie mamy tu na myśli sandałków ;).

WP_20160807_002

Wybraliśmy więc inną drogę i to właśnie tę opcję polecamy ze względu na miejscowe atrakcje. Prowadzi ona z parkingu na placyku, następnie przy kościele i dalej ulicą Ogrodową. Przy tej ulicy znajdziecie dwa godne uwagi miejsca: miniaturowe Muzeum Powstańców Wielkopolskich oraz cmentarz parafialny, na którym pochowano gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, drugiego dowódcę powstania.

Nota bene, Józef Dowbor-Muśnicki mieszkał w Lusowie w latach 1920 – 1937.  Kupił w tym miejscu majątek oraz neogotycki pałac z połowy XIX wieku (zbudowany dla Pauliny z Objezierskich von Richthofen), w którym mieszkał do końca życia.

WP_20160807_038

Grób Józefa Dowbora Muśnickiego na cmentarzu w Lusowie

Wracając jednak do proponowanej trasy spaceru, to zaraz za muzeum należy skręcić w lewo, gdzie uliczka prowadzi prosto do jeziora. Po drodze miniecie kolejny parking oraz pamiętający czasy głębokiego PRL-u bar Wodnik. Przede wszystkim jednak, na końcu drogi znajduje się dojście do głównej plaży. Tam czekają na Was Międzyzdroje w miniaturce. Jest piwo z nalewaka i kiełbaski z grilla, są boiska do siatkówki plażowej, wypożyczalnia sprzętu pływającego, no i oczywiście wuchta ludzi.

Mijamy to wszystko szybkim krokiem i wchodzimy do lasu. Od tego miejsca jest już znacznie spokojniej, choć zdecydowanie trzeba uważać na rowerzystów, z których część jeździ dość niebezpiecznie.

WP_20160807_019

Pomosty na jeziorze

Droga gruntowa wija się po niezbyt gęstym lesie. Miejscami dochodzą do niej pola uprawne, o tej porze jeszcze złote od zboża. Bardzo przyjemny jest też unoszący się zapach przejrzałych mirabelek – prawdziwy zapach lata 😉

Po kilkudziesięciu minutach spaceru dochodzimy do kilkunastu nowych pomostów. To bardzo dobre miejsce zarówno na przerwę, spucnięcie przyniesionej szneki lub innego ciacha, ale też na zrobienie paru malowniczych zdjęć jeziora. Kilkaset metrów dalej szlak wychodzi z lasu i kończy się w miejscowości Lusówko, zaraz obok miejsca w którym rzeka Sama wypływa z jeziora (ta sama Sama, która płynie przez Szamotuły).

WP_20160807_036

W tym miejscu rzeka Sama wypływa z Jeziora Lusowskiego

Z powrotem poszliśmy tą samą drogą. Istnieje możliwość obejścia jeziora dookoła, ale to zostawimy na inny raz, szczególnie, że południowy brzeg nie jest tak dobrze dostępny. Nasza trasę pokazuje poniższa mapka, na którą nanieśliśmy ślad z odbiornika GPS. Odbicie w Lusowie to wizyta na wspomnianym cmentarzu.

lusowo1

Kliknij, aby powiększyć (podkład mapa topograficzna 1:10 tys.)

Nad Jezioro Lusowskie warto wybrać się też rowerem, co chętnie czyni bardzo wiele osób. Przez Lusówko przechodzi Pierścień Rowerowy Dookoła Poznania oraz szlak dojazdowy, który swój początek ma na ulicy Bukowskiej w Poznaniu. Jak pewnie wiecie, jest to jeden z głównych szlaków rowerowych Wielkopolski – bardzo dobrze oznakowany oraz udostępniony w ramach projektu GPS Wielkopolska.

Co zjeść, co wypić?

W samym Lusowie znajdziecie aż trzy restauracje. Zapewne jako pierwsza rzuci Wam się w oczy pizzeria Baszczyńscy, a to ze względu że jest ona modelowym przykładem opisanej w poprzednim poście pstrokacizny. Mało zachęcające…

Znacznie lepsze wrażenie robi wspomniana powyżej restauracja nad jeziorem, przy której znajduje się jedno z dojść do niego. Nazwa Val di Sole sugeruje kuchnię włoską i taką tu znajdziecie (łącznie z pizzą i makaronami). Jako, że to była krótka wycieczka to nie korzystaliśmy, ale wygląda zachęcająco. Karta jest krotka, a ceny przyjazne. Przy kolejnej wizycie to będzie nasz typ.

Przy wyjeździe z Lusowa znajdziecie jeszcze dwa lokale. Pierwszy to Restauracja Stara Wozownia przy ulicy Nowej, która znajduje się obok stadniny koni. Wygląda to na bardzo przyjazne miejsce, aczkolwiek chyba już nie na naszą kieszeń, choć jeśli szukacie dobrego standardu to zajrzelibyśmy właśnie tam. Drugie to Pałac Jaśminowy, miejsce zdecydowanie z górnej półki. Zdecydowanie nie jest to jednak przybytek na obiad po leśnym spacerze. Raz, że raczej osoba w tzn „obuwiu sportowym” i z plecakiem będzie dziwnie w tych wnętrzach wyglądać, dwa że wyraźnie nastawiają się na imprezy typu wesela, a trzy że choć foty na stronie wyglądają apetycznie, to ceny w menu już nie 😉
Oczywiście zawsze jest bar plażowy, jeśli byście chcieli przyjechać z nastawieniem na leżenie i moczenie się w wodzie, to jest to opcja do rozważenia.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s