Buk – klimaty małego miasteczka

Mieliśmy ogromną nadzieje, że jeszcze przed końcem roku uda się pojechać choćby na krótką wycieczkę i zobaczyć coś ciekawego. O dobrą pogodę było równie trudno co o odrobinę wolnego w okresie przedświątecznym, jednak udało się. Kiedy przeglądaliśmy mapę okolicy w poszukiwaniu celu wyjazdu, nasz wzrok zatrzymał się na Buku, czyli miasteczku, które mijaliśmy wielokrotnie, ale jakoś nigdy nie było okazji zjechać z głównej szosy.

IMG_1211

Rynek w Buku

Buk leży na zachodnim krańcu powiatu poznańskiego, choć będąc w tych okolicach nie czuje się w ogóle, że jest to nadal aglomeracja Poznania. Głównie rolniczy krajobraz, kręte drogi (jeśli nie liczyć pobliskiej autostrady), długi brzeg Jeziora Niepruszewskiego, a pośrodku tego wszystkiego – senne i kameralne miasteczko. Na tym jednak polega jego urok – cała zabawa to odnalezienie kilku lokalnych smaczków.

Jak łatwo się domyślić, nazwa miasta pochodzi od lasów bukowych, które kiedyś porastały tę okolicę. Obecnie jednak wiele z nich nie zostało, żeby nie powiedzieć że nic. Pisana historia Buku zaczyna się w połowie XIII wieku, natomiast prawa miejskie otrzymał on w okolicach roku 1289 (dokładnej daty nie sposób ustalić ze źródeł), co czyni Buk jednym z najstarszych miast w Wielkopolsce. Ten okres to czas prosperity, związanej z rozwojem włókiennictwa i napływem osadników: Polaków, Niemców i Żydów. Najlepiej o ówczesnym znaczeniu miasta świadczyły mury miejskie – dość droga inwestycja, po których pamiątką jest dzisiejsza ulica Mury. Tłuste lata przerwała seria pożarów, po których Buk pozostał jedynie lokalnym ośrodkiem. Tak też zostało do dzisiaj.

IMG_1186

Ratusz w Buku

Wjeżdżając do Buku od strony północnej (czyli od strony szosy z Poznania), w zasadzie niemal od razu znajdziemy się w historycznym starym mieście. Bez obawy, nie ma tam strefy płatnego parkowania, co w sumie też nieco zaskakuje. W każdym razie od razu wpadliśmy w labirynt wąskich, często jednokierunkowych uliczek. To właśnie jedna z atrakcji Buku, gdyż miasteczko zachowało z grubsza niezmieniony średniowieczny układ, co jest doskonale widocznie na mapie. Warto zwrócić uwagę na wspomnianą już uliczkę Mury, która oddaje ich dawny przebieg. Jest też uliczka Przykop. Nie udało się potwierdzić tej koncepcji, ale zapewne oddaje ona położenie dawnej miejskiej fosy – wskazuje na to położenie oraz to, że ulice Příkop lub Na příkopě to częsta pamiątka po fosach w miastach czeskich.

Zwiedzanie Buku zaczęliśmy bardzo typowo, bo od rynku. Jest on ładny, acz dość kameralny. Szkoda, że nie doczekał się przyzwoitego remontu i wyłożenia dobrej jakości kostką lub kamieniem brukowym (kamieniem, nie tanią kostką betonową!) tylko nadal stanowi typową dla lat 70. mieszankę asfaltu i betonowych płyt. Z drugiej strony cieszy zadbana zieleń. Najlepszy jednak był świąteczny akcent, w postaci sań z Gwiazdorem i reniferami oraz choinki z ogromnymi bombkami 🙂

IMG_1185

Dawny pałac biskupi

Trzeba się natomiast dobrze rozejrzeć, aby wypatrzeć miejski ratusz. Kiedyś stał na środku rynku, jednak nie oszczędził go pożar z 1858 r. Nowy ratusz to w zasadzie elegancka kamienica w stylu eklektycznym, która stoi na południowo-wschodnim narożniku placu. Na prawo od ratusza można zobaczyć dawny pałac biskupi – to właśnie do biskupów Buk należał przez kilka stuleci.

Opuszczając rynek pokręciliśmy się nieco po okolicznych uliczkach obstawionych małymi domkami. Zachowało się tam sporo budynków z XIX wieku, od typowych dla Wielkopolski domów dostawionych ścianą do krawędzi ulicy, po dawne spichrze z pruskiej czerwonej cegły.

IMG_1196

Takie to cuda można w Buku znaleźć

Zwiedzając Buk, koniecznie trzeba zajrzeć do dwóch kościołów. Pierwszy to bukowska fara, czyli parafia miejska. Ta istnieje w zasadzie tak długo jak samo miasto, jednak obecny kościół wybudowano w latach 1838-46. Za realizację odpowiadał jeden z najlepszych i najbardziej znanych niemieckich architektów Karl Friedrich Schinkel (autor kilkudziesięciu kościołów, pałaców i gmachów publicznych). Całość została wybudowana w stylu klasycystycznym, więc na frontonie stoi okazała kolumnada z tympanonem, ale już reszta korpusu to raczej proste, oszczędne formy (z daleka kościół kojarzy się nieco z gmachem dworca). Wnętrze jest jednak oszałamiające i wyjątkowo bogate, koniecznie zatem wejdźcie do środka.

IMG_1250

Kościół farny św. Stanisława – kawał dobrej roboty kultowego dla niektórych K. F. Schinkla

Druga świątynia to starszy o sto lat drewniany Kościół Św. Krzyża. Stoi on już poza obrębem dawnych murów miejskich, na niewielkim wzgórzu, na którym prawdopodobnie znajdowało się dawne grodzisko. Kościół pochodzi z 1760 roku, ale postawiono go w miejscu starszej budowli. Obiekt ma dość rzadką konstrukcję na planie krzyża greckiego, z centralnie umieszczoną wieżą. Wewnątrz zachowały się oryginalne malowidła, te jednak widzieliśmy tylko na zdjęciach, gdyż kościół na ogół jest zamknięty. Warto jednak przejść się po otaczającym go cmentarzu, poszukać pomnika powstańców wielkopolskich oraz zajrzeć do kilku starych grobowców ważnych miejscowych rodzin.

IMG_1217

Drewniany kościół Św. Krzyża

W Buku jest też i trzecia świątynia, tym razem jednak innej religii, gdyż jest to żydowska synagoga. Niestety od dawna nieczynna, jednak na szczęście zachowana do naszych czasów, co nie udało się wielu innym bożnicom. Choć nie zachowały się żadne elementy wyposażenia, to jest to nadal elegancka neoromańska budowla. Właścicielem jest gmina, która wyraźnie nie ma pomysłu co z nią zrobić, tymczasem obiekt niszczeje (pomimo remontu w 1988 r.). Szkoda, bo idealnie nadaje się na galerię lub małe muzeum. Cóż, może doczeka lepszych czasów.

IMG_1237

Synagoga w Buku

Ostatnim z góry zaplanowanym punktem był spacer na Plac Stanisława Reszki – teologa i polityka urodzonego w Buku, gdzie stoi powołany z jego fundacji szpital, a także dawny gmach sądu (oba wołające o remont!). Centrum placu zajmuje sporych rozmiarów dom kultury oraz kino. Rozejrzyjcie się też nieco po okolicy i poszukajcie ławeczki z napisem „Przystanek Alaska”, nieczynnego od dawna rzeźnika, który jednak nie zdemontował swojej osobliwej witryny z drewnianą (chyba) figurką dzika oraz sklepu Traktorek, oferującego tak części do dużych maszyn, jak i zabawkowe modele małych traktorków 🙂

IMG_1209

Jak na Przystanek Alaska to niezwykle zielony 😀

Co zjeść, co wypić?

Nie ma sensu owijać w bawełnę, pod tym względem w Buku jest słabo. Na całym rynku nie ma ani jednej restauracji czy choćby miejsca z przyzwoitymi przekąskami. Jest kebabiarnia, ale niezbyt zachęcająca. Dalej też nie jest lepiej. Znaleźliśmy jedną restaurację, ale ukrytą za metalowymi drzwiami i ogólnie mało przyciągającą. Ostatecznie, jedynymi miejscami, gdzie można się było posilić okazały się cukiernie, szczególnie ta przy ul. Poznańskiej.

Wyjeżdżając z Buku, w południowej części miasta rzuciły nam się jeszcze w oko dwie inne restauracje: Przy Młynie oraz Parkowa. Z daleka wyglądały nieco na idące w stronę fast foodu, aczkolwiek może to błędne wrażenie. Jeśli wiecie coś więcej na ich temat, czekamy na opinie.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Buk – klimaty małego miasteczka

  1. Dziękuję za miłe słowa o mojej mieścinie 🙂
    Jako rodowita Bukowianka pozwolę sobie dodać parę ciekawych informacji. Przede wszystkim nazwa miejscowości jest taka a nie inna nie tylko dlatego, że Buk był porośnięty bukami, ale także z powodu legendy, która jeszcze tutaj krąży. Mianowicie Mieszko I, podczas wyprawy czy też polowania na naszych terenach, zmarł podobno właśnie pod bukowym drzewem na samym środku naszego rynku! Niestety muszę zgodzić się z tym, że obecnie Rynek potrzebuje remontu, jednak jak donoszą lokalne gazety, remont ten zbliża się wielkimi krokami 🙂 Jeśli chodzi o Synagogę, odżywa ona co najmniej raz w roku, kiedy to odbywa się Dzień Kultury Żydowskiej.
    Szkoda, że nie udało się zobaczyć wnętrza, jak to mówią Bukowianie, „małego kościółka”, jest urokliwe, z ciekawszych rzeczy znajduje się tam malowidło bardzo przypominające słynną Madonnę Sykstyńską! 🙂
    No i gastronomia – Buk oferuje znacznie więcej! Parkowa to całkiem porządna restauracja, raczej daleko jej do fast-foodu, są też dwie pizzerie, dwie inne restauracje i kilka innych lokali.
    Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s