Obrzycko – na skraju Puszczy Noteckiej

Nadejście jesieni, a potem zimy w pewnym stopniu ogranicza możliwość wycieczek krajoznawczych. Raz, że pogoda często bywa złośliwa, dwa że dzień krótki, a nie wszystkie miejsca są ciekawe czy w ogóle dostępne po zapadnięciu zmroku. Nie znaczy to jednak, że przez mniej więcej jedną trzecią roku nie da się nigdzie pojechać. Bynajmniej! Na ten czas warto sobie zachować miejsca bardziej kameralne, które można zwiedzić w 2-3 godziny, a przy tym ciekawie spędzić dzień.

IMG_1058

Pałac w Obrzycku

Dwa tygodnie temu, korzystając z pięknego słońca, postanowiliśmy przejechać się do Obrzycka – miasteczka leżącego nad Wartą, w połowie drogi między Obornikami a Wronkami. To niewielkie miasto liczy niespełna 2400 mieszkańców i jest wciśnięte pomiędzy lasy i doliny Warty oraz wpadającej do niej Samy (rzeki, która płynie przez Szamotuły). Po drugiej stronie Warty rozpościera się natomiast ogromna Puszcza Notecka, z licznymi jej atrakcjami. Jest tam też urokliwy pałac, od którego to zaczęliśmy zwiedzanie.

Pałac leży na dość wysokim prawym brzegu Warty – po przeciwnej stronie niż miasto. Obrzycko było miastem prywatnym, w rękach między innymi Radomickich i Radziwiłłów, jednak bliższe naszym czasom dzieje to okres władania rodu Raczyńskich, którzy kupili posiadłość i okoliczne tereny w połowie XVIII wieku. Początkowo stał tu niewielki dom, przebudowany na pałac przez Atanazego Raczyńskiego (brata Edwarda, tego z Rogalina, kolekcjonera sztuki i uznanego pruskiego dyplomaty). Atanazy Raczyński ustanowił w Obrzycku ordynację, której centrum był jednak pałac w Gaju Małym. To liczące 10 000 hektarów latyfundium przetrwało aż do 1945 roku.

IMG_1046

Widok na Obrzycko przez dolinę Warty

W 1899 roku ordynacja przeszła w ręce kurlandzkiej i ewangelickiej linii rodu Raczyńskich. Wiązało się to z oburzeniem, jakie wywołały skandale obyczajowe (związane m.in. z nieślubnymi dziećmi), których bohaterem stał się Roger Maurycy Raczyński, syn Edwarda, ostatecznie wydziedziczony z dóbr obrzyckich. Nowy właściciel – Zygmunt Emeryk von Raczyński dokonał kolejnej przebudowy pałacu, nadając mu styl eklektyczny, z elementami neoklasycyzmu i dodał charakterystyczną wieżę. Nad wejściem zobaczyć można herb Raczyńskich oraz ich dewizę rodową: „Vitam impendere vero” – „życie poświęcić dla prawdy”.

IMG_1054

Romantyczny mostek w parku

Dzisiaj w pałacu znajduje się dom pracy twórczej UAM, co zasadniczo jest eufemizmem na określenie obiektu o funkcjach konferencyjnych i noclegowych. W każdym razie to właśnie uniwersytet opiekuje się nim i przeprowadził bardzo przyzwoity remont w roku 2008. Niestety, w związku z tym wejście do środka nie jest taką prostą sprawą. Warto natomiast przejść się po parku, który ciągnie się wzdłuż Warty i w zasadzie płynnie przechodzi w lasy Puszczy Noteckiej. Stoi w nim kilka ciekawych budynków. Zaraz obok zamku znajduje się oficyna oraz dawny dom zarządcy. Dalej znajduje się kolejna szachulcowa oficyna oraz niezwykle ciekawa bażanciarnia z drewnianą wieżyczką. Podczas spaceru po parku poszukajcie też takich smaczków jak mostek z kutej stali (na pewno absolutny hit podczas sesji ślubnych!), kilka głazów narzutowych czy zakonserwowany pień pomnikowego drzewa. Jet tam też betonowa konstrukcja, najpewniej nieczynna fontanna, która przypomina miejsce dokowania latających spodków 😉

IMG_1077

Dawna bażanciarnia w parku

Co robić, kiedy obejdziemy już cały park? Na pewno można wejść głębiej do lasu, aczkolwiek jest tam trochę mokradeł, na które trzeba uważać. My wybraliśmy się do samego Obrzycka. No cóż, miasteczko jest bardzo urokliwe, ale można je obejść w ciągu 30-40 minut. Centrum życia jest oczywiście rynek, na środku którego stoi barokowy, ceglany ratusz z wieżą zegarową. Rynek otoczony jest piętrowymi domami, gdzie znajdziecie sklepy i inne usługi.

IMG_1087

Ratusz w Obrzycku

Obrzycko posiada też dwa kościoły. Jeden to barokowy kościół św. Apostołów Piotra i Pawła, z którym związane są nazwiska dwóch bardzo znanych wielkopolskich architektów. Pierwszy to projektant budowli, Pompeo Ferrari (znany z takich obiektów jak zamek w Rydzynie, ratusz w Lesznie czy klasztor w Owińskach), kolejny to autor renowacji i rozbudowy – Roger Sławski (odpowiedzialny m.in. za gmach PTPN, pałac w Krerowie, pałac w Wolsztynie, budynki PeWuKi). Drugi kościół to dawny zbór ewangelicki, zbudowany w 1911 roku w stylu neobarokowym. Niestety odkąd w Obrzycku zabrakło ewangelików nie był on używany i obecnie niszczeje. Jest to piękny zabytek, równie ciekawy co starsza świątynia i naszym zdaniem to wielki wstyd i szkoda, że taki pomnik historii jest zaniedbany.

obrzycko-kosciol-kuria-galeria4

Kościół św. Piotra i Pawła w Obrzycku

W Obrzycku i okolicach jest jeszcze kilka ciekawych rzeczy do zobaczenia, między innymi pozostałości dawnego grodziska, rewelacyjny żelazny most kolejowy na Warcie czy dość słynny kościół drewniany w Słopanowie. Niestety, w tym momencie dopadły nas niemal jednocześnie zmrok i głód, toteż nasza wycieczka do Obrzycka zakończyła się w restauracji na rynku (o tym dalej), a na pozostałe miejsca będą musiały nieco poczekać.

Co zjeść, co wypić?

Pałac w Obrzycku, choć posiada ajenta restauracji raczej nie oferuje posiłków dla przypadkowych turystów. W każdym razie podczas naszego pobytu było tam raczej głucho. W samym miasteczku mamy natomiast pewien wybór. Na pewno rzucą się wam w oczy knajpki przy drodze prowadzącej do mostu na Warcie, które jednak odstraszyły nas już na pierwszy rzut oka. Raz, że wyglądają jak nastawione typowo na klasyczne trio komunia-wesele-stypa, a dwa, że mało co tak na zniechęca jak zrobiony po taniości szyld z logo Pepsi czy Coca Coli. Zupełnie przypadkiem natomiast zaszliśmy do położonej na rynku knajpki Port Obrzycko. Z zewnątrz wygląda ona niepozornie, ale zaufaliśmy rekomendacji zagadanych w sklepie mieszkańców. To był dobry wybór – krótka karta, proste domowe potrawy i zdecydowanie niewygórowane ceny. Zupa pomidorowa z domowym makaronem, de volaille oraz golonka z kapustą były idealne na zimny dzień. Amatorzy słodkości też znajdą tam coś dla siebie, np. klasyczną szarlotkę na ciepło z bitą śmietaną.

Jak dojechać?

Obrzycko leży z dala od głównych szlaków. Przez miasto przebiega droga wojewódzka nr 185 z Szamotuł do Piotrowa, gdzie łączy się z DW 182 prowadzącą z Międzychodu do Czarnkowa. Jadąc z zachodu i południa najlepiej kierować się właśnie do Szamotuł i dalej na Obrzycko. Dla jadących z Poznania czy pn-wsch części regionu polecamy natomiast dojechać do Obornik, a następnie lokalnymi drogami poruszać się wzdłuż prawego brzegu Warty. Co prawda droga jest wąska, ale mało uczęszczana i bardzo krajobrazowa.

Jest też ciekawa propozycja dla rowerzystów. Rower można zapakować do pociągu i tak dojechać na stację w Szamotułach. Następnie jadąc przez centrum miasta i dalej przez przedmieście Szczuczyn wjechać na gruntowe drogi prowadzące w kierunku Kobylnik (kolejny fajny pałac to zobaczenia!) i dalej do Brączewa nad Wartą. Stamtąd prosta droga prowadzi do Obrzycka. Większość trasy wiedze lasami, więc na pewno będzie to przyjemna wycieczka. Po drodze warto poszukać licznych pozostałości dawno już rozebranej linii kolejowej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s