Śladami Mickiewicza w Wielkopolsce – część II

Tym razem wracamy do tematu pobytu naszego wieszcza narodowego w Wielkopolsce. Dla przypomnienia – Adam Mickiewicz przebywał w naszej okolicy w latach 1831-32, w związku z zamiarem i próbami przedostania się do Kongresówki, celem pomocy trwającemu tam powstaniu listopadowego. Warto odnotować, że próby te były nieudane. Jedni twierdzą, że to z powodu uszczelnienia granicy pomiędzy zaborami; inni że mimo wszystko Mickiewicz wolał spędzić ten czas na wieczorkach poetyckich w dworach, tudzież adorując wielkopolskie szlachcianki – tak panny, jak i mężatki 🙂

Pałac w Turwi

Pałac w Turwi

W każdym razie miejsc, gdzie poeta gościł jest bardzo wiele, gdyż w ciągu tych kilku miesięcy sporo podróżował. Wszystkich odwiedzić i opisać na raz nie da rady, dlatego tym razem również przybliżymy wam tylko fragment jego trasy po Wielkopolsce. Jako, że jest to kontynuacja poprzedniej wycieczki śladami wieszcza Adama, pozostajemy nadal w rejonie doliny Obry, gdzie stoją dwa bardzo znane pałace – w Turwi oraz Racocie. Znajdują się one na tyle blisko Cichowa i Lubinia, że spokojnie można połączyć wszystko w jedną wycieczkę.

Pałac w Turwi, położonej na wschód od Kościana, leży w samym sercu Parku Krajobrazowego im. Dezyderego Chłapowskiego. Nie jest to bynajmniej przypadek, a to dlatego, że Turew była siedzibą rodu Chłapowskich i to właśnie tutaj rezydował gen. Dezydery Chłapowski. Ten oficer wojsk napoleońskich, kiedy już dostatecznie dużo się nawojował, postanowił osiąść na wsi i z żołnierza stał się jednym z czołowych przedstawicieli pracy organicznej. Po podróży do Anglii, gdzie pracował fizycznie na roli, wrócił do kraju, wyposażony w nowoczesną wiedzę rolniczą. W swoim majątku wprowadził nowe rośliny, narzędzia rolnicze oraz coś, co do dziś jest symbolem tego parku krajobrazowego – długie śródpolne zadrzewienia. Krajobraz ten można podziwiać, jadąc do Turwi bocznymi drogami.

IMG_7176

Główna bryła pałacu powstała w latach 1760-70 w stylu późnobarokowym, aczkolwiek później przeszedł on trzy dosyć poważne przebudowy, tak więc obecnie jego styl można śmiało określić jako mieszany. Szczególnie odcina się dostawiona do lewego skrzydła neogotycka kaplica, tak dobrze udająca średniowieczną architekturę, że ciężko było nam uwierzyć, że to pałac jest starszy. Obecnie mieści się w nim Stacja Badawcza Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, tak więc do zwiedzania w środku zbyt wiele nie ma. Jest tam urządzona izba pamięci, aczkolwiek nasze doświadczenie pokazuje, że tego rodzaju miejsca rzadko są interesujące, więc ograniczyliśmy się do spaceru po bardzo ładnym, utrzymanym w charakterze arboretum (z opisami posadzonych drzew i krzewów) parku. Was również zachęcamy do krótkiej przechadzki.

IMG_7187

No dobrze, a gdzie ten Mickiewicz? Poeta miał gościć u Chłapowskich w 1831 roku, choć nie była to długa wizyta. Pewne jest, że uwiecznił on na kartach Pana Tadeusza wydarzenie wcześniejsze o 20 lat, jakim była wielka uczta wyprawiona w pałacu na cześć Napoleona, choć niestety w epopei akcja przeniesiona została na Litwę.

Będąc w Turwi, warto wyjść z terenów pałacowych do wsi i poszukać miejscowej gorzelni. Obiekt jest ciekawy choćby dlatego, że w przeciwieństwie do zdecydowanej większości prowincjonalnych gorzelni ta ma się całkiem dobrze i cały czas produkuje spirytus. Wiele urządzeń liczy sobie nawet 80 lat, a inne – jeszcze starsze – zostały wyeksponowane przed wejściem do budynku.

Gorzelnia Turew

Gorzelnia Turew

Co najważniejsze, gorzelnię można zwiedzać. Trzeba jednak umówić się na taką wizytę z wyprzedzeniem. Nam nie udało się wejść do środka, gdyż wizyta w Turwi była nieco spontaniczna. Na pewno jednak tam wrócimy! Warto też nadmienić, że z surówki wytwarzanej w Turwi do roku 2011 produkowana była wódka Wyborowa Exquisite, której butelkę zaprojektował architekt Frank Gehry i która pojawiła się podczas gali rozdania Oscarów w Los Angeles.

Zabytkowe urządzenia do produkcji okowity

Zabytkowe urządzenia do produkcji okowity

Zostawmy jednak Turew i wybierzmy się dalej na zachód, w kierunku Kościana. Cóż, w tym miejscu trzeba nadmienić, że Racot jest miejscem gdzie pobyt Mickiewicza jest tylko domniemany, aczkolwiek niezależnie od tego, jaka jest prawda, samo miejsce jest bardzo ciekawe i warte zobaczenia.

Pałac w Racocie od frontu

Pałac w Racocie od frontu

Chociaż pałac w Racocie wygląda jak dość bogata, ale jednak typowo szlachecka rezydencja, to spłynęła na niego odrobina królewskiego majestatu. Zbudowany przez rodzinę Jabłonowskich, został w 1799 roku sprzedany Wilhelmowi Orańskiemu, późniejszemu królowi Niderlandów. Również jego następcy pozostali właścicielami Racotu, a wnuczka Wilhelmina Maria Zofia, żona Karla Aleksandra księcia Sachsen-Weimar-Eisenach otrzymała majątek w posagu. Od roku 1919 Racot był jedną z oficjalnych siedzib prezydenta RP, a od 1928 r. działa tutaj jedna z głównych państwowych stadnin koni.

Zabudowania stadniny koni w Racocie

Zabudowania stadniny koni w Racocie

Dzisiaj pałac dalej jest własnością państwa, a stadnina koni ma się całkiem dobrze i Racot pozostaje bardzo popularny wśród miłośników jeździectwa. Poza tym funkcjonuje w nim hotel i restauracja, choć jak nietrudno się domyślić, w przypadku obiektu tego rodzaju najlepszy interes to organizacja wesel i innych uroczystości. Trafiliśmy tam akurat w trakcie przygotowań do wesela, które miało się odbyć następnego dnia, mimo to udało nam się zjeść obiad. Ceny są dość przyjazne, biorąc pod uwagę bogate wnętrza oraz markę tego miejsca, tak więc naszym zdaniem jest to niezły pomysł na zaplanowanie posiłku podczas wycieczki 😉

To jednak nie koniec poszukiwań śladów Mickiewicza w Wielkopolsce. Wkrótce wybierzemy się do innej części naszego regionu, gdzie również miał przebywać poeta.

Jak dojechać?

Zarówno Racot jak i Turew leżą w okolicach Kościana, dlatego tez najlepiej kierować się właśnie na to miasto. Przez Kościan przebiega droga krajowa nr 5 z Poznania, przez Leszno do Wrocławia. Na północ od miasta należy skręcić w drogę wojewódzką nr 308, która przebiega przez Racot oraz nieco na południe od Turwi. Osoby jadące ze wschodu mogą kierować się drogą nr 12, a następnie w Gostyniu odbić na drogę 434 i dalej na 308.

Pociągiem dojechać można najbliżej do Kościana – liczne połączenia – dalej pozostaje jednak wyprawa autobusami.

Świetnym pomysłem może być natomiast zabranie roweru. Dojazd z nim do Kościana to żaden problem, a stamtąd do Racotu jest 7,5 a do Turwi 15 km bocznymi drogami, na których ruch jest bardzo spokojny, a krajobrazy naprawdę przyjemne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s