Giecz – gród pierwszych Piastów

Do Giecza wybraliśmy się w zeszłym roku nieco przypadkiem. Plan na ten dzień zakładał wyjazd na festiwal archeologiczny do Biskupina, ale odbywający się tego samego dnia w Poznaniu maraton rowerowy spowodował prawie dwugodzinny postój w korku i tak daleko jechać nie było sensu. No ale jak się okazało nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

Giecz, chociaż z historycznego punktu widzenia to jedno z najważniejszych miejsc związanych z początkiem państwa polskiego, to jednak położony dość mocno na uboczu od szalenie popularnego Szlaku Piastowskiego nadal czeka na swoje odkrycie, stojąc w wielkim cieniu Gniezna czy Ostrowa Lednickiego. Szczerze mówiąc, podczas naszej wizyty tam wczesną jesienią zeszłego roku spotkaliśmy zaledwie jedną parę turystów, a pani z kasy muzeum była bardzo zadowolona widząc gości. Z drugiej strony, taka sytuacja wymusiła na zarządcy obiektu (jest to oddział Muzeum Pierwszych Piastów) przygotowanie czegoś nowatorskiego, co pozwoliłoby uatrakcyjnić zwiedzanie. I tym razem okazało się, że proste pomysły dają często najlepsze rezultaty.


Krótko o Gieczu

Przejeżdżając przez senną wieś, będącą współczesnym Gieczem, trudno uwierzyć że swego czasu był to jeden z głównych ośrodków w państwie Polan, z którego, jak pisał Gall Anonim, Mieszko wystawić mógł 300 pancernych i 2000 tarczowników. Jedna z hipotez mówi nawet, że to właśnie Giecz mógł być tym grodem, z którego wywodziła się dynastia Piastów. Wskazywać mógłby na to fakt, że w przeciwieństwie do Gniezna czy Poznania ten nie został spalony podczas piastowskiej ekspansji na terenie Wielkopolski w pierwszej połowie X w, a nawet znacznie rozbudowany.

Giecz, tak jak pozostałe grody, miał przede wszystkim spełniać funkcje obronne. Służyły temu potężne umocnienia w postaci dwuczłonowego wału drewniano-ziemnego, dodatkowo w jednej części obłożonego kamieniami. Nawet dzisiaj, po tysiącu lat, ich pozostałości robią spore wrażenie, a przy okazji stanowią świetny punkt widokowy na okolicę. Walory obronne dodatkowo zwiększało położenie grodu na półwyspie, oblewanym wodami nieistniejącego już jeziora.

Pallatium w Gieczu

Pallatium w Gieczu

Kulminacją rozwoju Giecza była decyzja o wzniesieniu kamiennego pallatium, wraz z przyległą do niego kaplicą. Budowę przerwano jednak na etapie budowy fundamentów i do dzisiaj nie udało się wyjaśnić tego przyczyny. Nieźle wyeksponowane pozostałości nieukończonego pallatium są dziś jednym z głównych punktów na planie grodziska.

W północnej części grodu najważniejszy w okresie wczesnopiastowskim stał kamienny kościół św. Jana Chrzciciela. Kształt świątyni sugeruje, że była ona wzniesiona do przechowywania relikwii. Jakie to miały być relikwie pozostaje nadal jedną z wielu tajemnic Giecza, jest jednak na pewno kolejnym dowodem na wyjątkową rolę tego grodu. W jego miejscu stoi obecnie znacznie młodszy, bo z 1717 roku, ale równie ciekawy drewniany kościół.

drewniany

Kościół św. Jana Chrzciciela i Matki Bożej Pocieszenia

Znacznie lepiej zachował się do naszych czasów romański kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, stojący w miejscu dawnego podgrodzia i w miejscu jeszcze starszej świątyni. Wybudowany w XII wieku z kamiennych ciosów do dziś służy lokalnej społeczności.

Wielkie dni Giecza skończyły się w zasadzie podczas najazdu czeskiego księcia Brzetysława w 1038 roku, kiedy jego wojska zajęły gród bez żadnego oporu ze strony załogi, a jego mieszkańcy zostali przesiedleni do Czech. Co ciekawe, do dzisiaj znajduje się tam (na zachód od Pragi) wieś Hedčany w której osiedlili się dawni mieszkańcy Giecza.

W kolejnych dwóch wiekach gród tylko tracił na znaczeniu, w pobliżu powstały nowe miasta, a ostatecznie został tylko kościół i siedziba proboszcza.


Co zobaczyć?

Nie da się ukryć, że najbardziej imponującą częścią dawnego grodu są pozostałości wałów obronnych, które pomimo upływu ponad milenium nadal wznoszą się na 8-9 metrów ponad otaczające grodzisko pola. W środku trzeba będzie już znacznie bardziej wysilić wyobraźnię, aby przenieść się czasy Mieszka i Bolesława. Najważniejszym obiektem są fundamenty wspomnianego pallatium oraz drewniany kościół parafialny, wzniesiony na gruzach swojego dawnego poprzednika. Poza tym pozostałości po okresie wczesnopiastowskim są raczej skromne, co nie znaczy wcale że nieciekawe. Chociaż teren grodu jest niewielki to warto nieco poszperać i odnaleźć między innymi prastare płyty nagrobne czy dzwonnicę z zawieszonym na niej pięćsetletnim dzwonem.

Do tego w centrum znajduje się budynek muzeum, a przy okazji kasa. Samo muzeum jest naprawdę przyjemne, urządzone według nowoczesnych wzorców, gdzie zamiast przytłaczać odwiedzającego tonami wykopanych przedmiotów prezentowane są wybrane, najważniejsze artefakty. Wszystko dobrze doświetlone, wyposażone w eleganckie panele informacyjne, w tle krótki film edukacyjny. Warto poświęcić przynajmniej kwadrans, żeby w miarę sobie poukładać co i jak w tym Gieczu było.

Wróćmy jednak do wspomnianej we wstępie niespodzianki jaka na nas czekała. Otóż kupując bilet zostaliśmy zapytani czy wybieramy zwiedzanie tradycyjne, czy zwiedzanie z questem. Oczywiście druga opcja wydała się od razu bardziej atrakcyjna, szczególnie że nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami. Proponowany quest to coś w rodzaju prostej gry terenowej, do której wystarczy długopis i kolorowa broszura otrzymana w kasie. Rozwiązując kilka zagadek i znajdując wskazane obiekty można ostatecznie odnaleźć ukryty skarb – pamiątkową pieczątkę muzeum 🙂

Pomysł sam w sobie bardzo prosty, ale wykonanie udane i przede wszystkim słowa uznania dla muzeum. Dzięki temu nawet ktoś niekoniecznie zafiksowany na punkcie historii czy archeologii może się świetnie pobawić przez około godzinę, a przy okazji mieć pewność że zobaczyło się wszystko co było do zobaczenia. Jest to też świetna animacja dla dzieci.

Już poza wałem grodowym znajduje się otoczona drewnianą palisadą wioska, z kilkoma rekonstrukcjami domów i innych budynków z epoki. W przeciwieństwie to głównego grodu tu można wszystkiego dotykać i wszędzie wejść, tak więc można zajrzeć do chaty rybaka, garncarza czy rolnika; a przy okazji postrzelać z łuku czy procy. Jest tam również kolejny, mniejszy budynek muzealny wraz z pomieszczeniami gospodarczymi. Przeznaczony jest on na ekspozycje czasowe i, jak się wydaje, dość luźno związane z tematem grodu. Podczas naszego pobytu była to akurat wystawa rzeźby ludowej, czyli różnych ozdób i świątków ciosanych przez wiejskich artystów.

Rekonstrukcja osady na podgrodziu

Rekonstrukcja osady na podgrodziu

Na koniec wybraliśmy się do obecnej wsi Giecz, zobaczyć z bliska romański kościół. Co prawda wejście do środka nie było możliwe, ze względu na prowadzone prace porządkowe (miła pani z miotłą pozwoliła tylko zajrzeć przez uchylone drzwi), ale i tak robi on spore wrażenie – nie ze względu na rozmiary, ale przez poczucie obcowania z czymś naprawdę starym. Poza kościołem warto przejść się po starym cmentarzu na jego tyłach.

Kościół romański w Gieczu

Kościół romański w Gieczu


Co zjeść, co wypić

Niestety sam Giecz nie oferuje zbyt wiele jeśli chodzi o strawę i napitki. Trzeba pogodzić się z tym, że jest to mała wieś bez żadnego zaplecza gastronomicznego. Gdybyśmy byli w Czechach na pewno po drodze czekałyby ze dwie gospody, tutaj niestety trzeba się zadowolić jednym sklepem spożywczym.


Dojazd

Giecz położony jest niecały kilometr od autostrady A2, niestety w pobliżu miejscowości nie ma żadnego z niej zjazdu – najbliższe znajdują się we Wrześni i Nagradowicach. Najlepiej wybrać więc drogę krajową nr 92, tzw. „starą dwójkę” i zjechać w Nekli, kierując się na południe. Można też wybrać się drogą nr 11 i w Środzie Wielkopolskiej poruszając się po obwodnicy tego miasta kierować się na Dominowo i dalej na Giecz.

Dojazd pociągiem nie jest dobrym pomysłem, gdyż od najbliższej stacji kolejowej w Nekli rezerwat dzieli około 4 kilometrów. Podobnie PKS nie daje szerokich możliwości. Dla wytrwałych jest zawsze rower 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s